WIĘKSZOŚC LUDZI MYŚLI, ŻE CZAS LECZY RANY.


A POTEM MIJAJĄ LATA...

I JEDNA SYTUACJA URUCHAMIA DOKŁADNIE TE SAME EMOCJE


WIĘKSZOŚC LUDZI MYŚLI, ŻE CZAS LECZY RANY.


A POTEM MIJAJĄ LATA...

I JEDNA SYTUACJA URUCHAMIA DOKŁADNIE TE SAME EMOCJE


Jeśli jakaś historia nadal żyje w Twoich myślach - mimo że minęły lata - to nie jest kwestia charakteru.

To zapis w Twojej podświadomości.

Jeśli jakaś historia nadal żyje w Twoich myślach - mimo że minęły lata - to nie jest kwestia charakteru.

To zapis w Twojej podświadomości.

Twoje życie idzie dalej.

Masz nowe doświadczenia, relacje, obowiązki.

A jednak czasem wystarczy jedno zdanie.

Jedna sytuacja.

Jedno wspomnienie.

I coś w Tobie reaguje tak, jakby to wszystko działo się znowu.

Sprawdź, czy tę historię można uwolnić


Sprawdzam Sesję Pierwszego Kroku



Twoja głowa wie, że to przeszłość.

Ale Twoje ciało reaguje inaczej.

Czasem wystarczy jedno słowo.

Jedno spojrzenie.

I nagle pojawia się to uczucie.

Jakby jakaś część Ciebie wciąż była w tamtym miejscu. 


Czasem wracasz w myślach do tej rozmowy sprzed lat.

Analizujesz ją jeszcze raz.

I jeszcze raz.


Zastanawiasz się, co mogłaś powiedzieć inaczej.


Czasem reagujesz silniej, niż sama byś chciała.

Jedno zdanie potrafi uruchomić emocje, które wydają się większe niż sama sytuacja.

Złość.

Smutek.

Poczucie niesprawiedliwości.


A czasem to po prostu napięcie.

W brzuchu.

W klatce piersiowej.

W gardle.


Jakby Twoja podświadomość wciąż trzymała coś, co wydarzyło się dawno temu.



Twoje życie idzie dalej.

Masz nowe doświadczenia, relacje, obowiązki.

A jednak czasem wystarczy jedno zdanie.

Jedna sytuacja.

Jedno wspomnienie.

I coś w Tobie reaguje tak, jakby to wszystko działo się znowu.

Sprawdź, czy tę historię można uwolnić

Sprawdzam Sesję Pierwszego Kroku



Twoja głowa wie, że to przeszłość.

Ale Twoje ciało reaguje inaczej.

Czasem wystarczy jedno słowo.

Jedno spojrzenie.

I nagle pojawia się to uczucie.

Jakby jakaś część Ciebie wciąż była w tamtym miejscu. 


Czasem wracasz w myślach do tej rozmowy sprzed lat.

Analizujesz ją jeszcze raz.

I jeszcze raz.


Zastanawiasz się, co mogłaś powiedzieć inaczej.


Czasem reagujesz silniej, niż sama byś chciała.

Jedno zdanie potrafi uruchomić emocje, które wydają się większe niż sama sytuacja.

Złość.

Smutek.

Poczucie niesprawiedliwości.


A czasem to po prostu napięcie.

W brzuchu.

W klatce piersiowej.

W gardle.


Jakby Twoja podświadomość wciąż trzymała coś, co wydarzyło się dawno temu.

Ta historia może wyglądać różnie.

i może dotyczyć również Ciebie…



Historia z dzieciństwa

Dzisiaj jesteś dorosła.

Masz swoje życie, swoje decyzje, swoje relacje.

Na poziomie logicznym wiesz, że Twoje dzieciństwo już się skończyło.


A jednak są sytuacje, w których jakaś część Ciebie reaguje tak, jakby tamten świat wciąż był bardzo blisko.

Czasem wystarczy drobiazg.


Ktoś mówi coś ostrzejszym tonem.

Ktoś jest rozczarowany.

Ktoś przestaje być ciepły.

I nagle w Twoim ciele pojawia się napięcie, którego nie potrafisz zatrzymać.


Twoja głowa mówi: „to nic takiego.”

jednocześnie Twoja podświadomość pamięta.


Pamięta świat, w którym dziecko bardzo szybko uczy się zasad, których nikt nie wypowiada na głos.

Nie mów.

Nie ufaj.

Nie czuj.


Taki, w którym trzeba było być dzielną.

Taki, w którym sama obecność bywała zagrożeniem.

Taki, w którym spokój w domu zależał od tego, jak bardzo potrafiłaś się dopasować.


Dziecko w takiej relacji uczy się czegoś bardzo ważnego.

Że bezpieczeństwo nie jest czymś stałym.

Że trzeba je ciągle wyczuwać, przewidywać i pilnować.


Dlatego w dorosłym życiu często robisz rzeczy, których nawet nie zauważasz.

Starasz się ponad swoje siły.

Bierzesz na siebie odpowiedzialność zbyt ciężką.

Trudno Ci powiedzieć „nie”, bo gdzieś głęboko pojawia się napięcie, że możesz kogoś stracić.


Twoje reakcje bywają większe niż sama sytuacja.

Czasem czujesz za dużo.

Ten irracjonalny ból – aż do szpiku kości.

Każdy ton głosu.

Każde napięcie w relacji.

Każdą zmianę nastroju.


W innych sytuacjach dzieje się coś odwrotnego.

Twoje emocje jakby się wyłączają.

Zamarzasz.

Unikasz.

Uciekasz.

Jakby Twoja podświadomość uznała, że bezpieczniej jest nie czuć nic.


I wtedy pojawia się coś, co wiele osób opisuje jako paraliż.

Zmęczenie, którego nie da się przespać.

Poczucie wypalenia, mimo że przecież „nic wielkiego się nie wydarzyło”.


Jakby Twoja podświadomość wciąż próbowała utrzymać równowagę w świecie, który dawno przestał istnieć.


I dopiero kiedy zaczynasz to widzieć, pojawia się myśl, która dla wielu osób jest bardzo trudna:

„Może to, co wydarzyło się wtedy… nadal żyje we mnie dzisiaj.”



Historia z relacji

Minęły miesiące albo lata od rozstania, zdrady lub zakończenia relacji, która zostawiła w Tobie ślad.

Na poziomie logicznym wiesz, że to już przeszłość.

Ale kiedy pojawia się ktoś nowy, Twoja podświadomość nie reaguje jak na nowy początek.

Reaguje jak na możliwe zagrożenie.


Masz trudność, żeby naprawdę się otworzyć.

Trudno Ci zaufać.

Zamiast cieszyć się nową znajomością, uważnie wypatrujesz sygnałów, że zaraz znowu coś się wydarzy.

Red flag.

Dystans.

Zmiana tonu.

Mniej wiadomości.

Czasem wystarczy drobiazg.


Kiedy patrzysz na telefon i ktoś nie odpisuje.

Kiedy ktoś mówi: „musimy pogadać”.

Kiedy czujesz, że ktoś zaczyna się oddalać.


Twoja głowa próbuje to uspokoić.

Ale Twoje ciało już pamięta.

Pojawia się napięcie.

Czujność.

Analiza każdego słowa.


Druga osoba okazuje Ci uczucie, a Ty i tak gdzieś w środku nie możesz się rozluźnić.

Bo pojawia się myśl: „A co, jeśli znowu poczuję to straszliwe uczucie odrzucenia?”


I wtedy Twoja podświadomość zaczyna Cię chronić.

Wycofujesz się.

Testujesz.

Analizujesz każde zachowanie.


Bo gdzieś głęboko pamiętasz tamten moment.

Ten, w którym zrozumiałaś, że to koniec.

Że ktoś odchodzi.

Że zostałaś sama.


To uczucie nie wygląda jak dramat w filmie.

Czasem wygląda tak, że siedzisz w łazience i patrzysz w podłogę.

Albo leżysz w łóżku i próbujesz zasnąć, a w głowie masz tylko jedną myśl:

„Jak on mógł to zrobić?”

I przez chwilę czujesz się tak, jakby ktoś wyciągnął z Ciebie całe powietrze.

Jakby trzeba było znowu zbierać siebie z podłogi.


Dlatego kiedy pojawia się ktoś nowy, jakaś część Ciebie od razu zaczyna się chronić.

Nie dlatego, że nie chcesz kochać.

Tylko dlatego, że Twoja podświadomość pamięta, jak to jest rozpaść się tak boleśnie.

I zrobi wszystko, żeby nie dopuścić do tego jeszcze raz.


Nawet jeśli oznacza to, że zaczynasz się wycofywać, sprawdzać drugą osobę, analizować każde jej zachowanie.


A po jakimś czasie druga osoba zaczyna czuć się tak, jakby była pod ciągłą obserwacją.

Jakby musiała udowadniać, że nie zrobi Ci krzywdy.


I wtedy często dzieje się coś, czego najbardziej się boisz.

Ta osoba ma dość.

Wycofuje się.

Odchodzi.


A w Twojej głowie pojawia się zdanie, które znasz aż za dobrze:

„Widzisz? Znowu to samo.”




Historia związana z decyzją

Jest w Twoim życiu moment, do którego wracasz myślami.

Jedna decyzja.

Jedna sytuacja.

Jedno „tak”, które powiedziałaś.

Albo jedno „nie”, którego wtedy nie potrafiłaś wypowiedzieć.


Jakbyś próbowała jeszcze raz zrozumieć.

Jeszcze raz przeżyć.

Jeszcze raz sprawdzić, czy mogło być inaczej.


Czasem pojawia się myśl:

„Gdybym wtedy…”

I nagle w Twoim ciele pojawia się ciężar.

Wstyd.

Żal.

Poczucie winy.


Dlatego w niektórych sytuacjach zaczynasz wątpić w siebie.

Dłużej podejmujesz decyzje.

Sprawdzasz wszystkie możliwe scenariusze.

Analizujesz każdy krok.

Bo gdzieś głęboko pojawia się lęk:

„A jeśli znowu zrobię coś, czego będę żałować?”


Czasem karzesz siebie w myślach za coś, co wydarzyło się wtedy, kiedy byłaś w bólu, samotności albo strachu.

Czasem wracasz do tej historii wieczorem.

Jeszcze raz ją analizujesz.

Jeszcze raz próbujesz zrozumieć.


I choć minęły lata, jakaś część Ciebie wciąż nie chce Ci tego wybaczyć.


Jakby Twoja podświadomość uznała, że dopóki będziesz o tym pamiętać, dopóty już nigdy nie popełnisz tego samego błędu.


Tylko że w praktyce oznacza to coś zupełnie innego - przeszłość wciąż siedzi obok Ciebie.

I wpływa na decyzje, które podejmujesz dzisiaj.


A wtedy pojawia się pytanie, które wiele osób boi się wypowiedzieć na głos:

„Czy ja kiedyś będę potrafiła naprawdę sobie to wybaczyć?”


Ta historia może wyglądać różnie.

i może dotyczyć również Ciebie…


Historia z dzieciństwa

Dzisiaj jesteś dorosła.

Masz swoje życie, swoje decyzje, swoje relacje.

Na poziomie logicznym wiesz, że Twoje dzieciństwo już się skończyło.


A jednak są sytuacje, w których jakaś część Ciebie reaguje tak, jakby tamten świat wciąż był bardzo blisko.

Czasem wystarczy drobiazg.


Ktoś mówi coś ostrzejszym tonem.

Ktoś jest rozczarowany.

Ktoś przestaje być ciepły.

I nagle w Twoim ciele pojawia się napięcie, którego nie potrafisz zatrzymać.


Twoja głowa mówi: „to nic takiego.”

jednocześnie Twoja podświadomość pamięta.


Pamięta świat, w którym dziecko bardzo szybko uczy się zasad, których nikt nie wypowiada na głos.

Nie mów.

Nie ufaj.

Nie czuj.


Taki, w którym trzeba było być dzielną.

Taki, w którym sama obecność bywała zagrożeniem.

Taki, w którym spokój w domu zależał od tego, jak bardzo potrafiłaś się dopasować.


Dziecko w takiej relacji uczy się czegoś bardzo ważnego.

Że bezpieczeństwo nie jest czymś stałym.

Że trzeba je ciągle wyczuwać, przewidywać i pilnować.


Dlatego w dorosłym życiu często robisz rzeczy, których nawet nie zauważasz.

Starasz się ponad swoje siły.

Bierzesz na siebie odpowiedzialność zbyt ciężką.

Trudno Ci powiedzieć „nie”, bo gdzieś głęboko pojawia się napięcie, że możesz kogoś stracić.


Twoje reakcje bywają większe niż sama sytuacja.

Czasem czujesz za dużo.

Ten irracjonalny ból – aż do szpiku kości.

Każdy ton głosu.

Każde napięcie w relacji.

Każdą zmianę nastroju.


W innych sytuacjach dzieje się coś odwrotnego.

Twoje emocje jakby się wyłączają.

Zamarzasz.

Unikasz.

Uciekasz.

Jakby Twoja podświadomość uznała, że bezpieczniej jest nie czuć nic.


I wtedy pojawia się coś, co wiele osób opisuje jako paraliż.

Zmęczenie, którego nie da się przespać.

Poczucie wypalenia, mimo że przecież „nic wielkiego się nie wydarzyło”.


Jakby Twoja podświadomość wciąż próbowała utrzymać równowagę w świecie, który dawno przestał istnieć.


I dopiero kiedy zaczynasz to widzieć, pojawia się myśl, która dla wielu osób jest bardzo trudna:

„Może to, co wydarzyło się wtedy… nadal żyje we mnie dzisiaj.”



Historia z relacji

Minęły miesiące albo lata od rozstania, zdrady lub zakończenia relacji, która zostawiła w Tobie ślad.

Na poziomie logicznym wiesz, że to już przeszłość.

Ale kiedy pojawia się ktoś nowy, Twoja podświadomość nie reaguje jak na nowy początek.

Reaguje jak na możliwe zagrożenie.


Masz trudność, żeby naprawdę się otworzyć.

Trudno Ci zaufać.

Zamiast cieszyć się nową znajomością, uważnie wypatrujesz sygnałów, że zaraz znowu coś się wydarzy.

Red flag.

Dystans.

Zmiana tonu.

Mniej wiadomości.

Czasem wystarczy drobiazg.


Kiedy patrzysz na telefon i ktoś nie odpisuje.

Kiedy ktoś mówi: „musimy pogadać”.

Kiedy czujesz, że ktoś zaczyna się oddalać.


Twoja głowa próbuje to uspokoić.

Ale Twoje ciało już pamięta.

Pojawia się napięcie.

Czujność.

Analiza każdego słowa.


Druga osoba okazuje Ci uczucie, a Ty i tak gdzieś w środku nie możesz się rozluźnić.

Bo pojawia się myśl: „A co, jeśli znowu poczuję to straszliwe uczucie odrzucenia?”


I wtedy Twoja podświadomość zaczyna Cię chronić.

Wycofujesz się.

Testujesz.

Analizujesz każde zachowanie.


Bo gdzieś głęboko pamiętasz tamten moment.

Ten, w którym zrozumiałaś, że to koniec.

Że ktoś odchodzi.

Że zostałaś sama.


To uczucie nie wygląda jak dramat w filmie.

Czasem wygląda tak, że siedzisz w łazience i patrzysz w podłogę.

Albo leżysz w łóżku i próbujesz zasnąć, a w głowie masz tylko jedną myśl:

„Jak on mógł to zrobić?”

I przez chwilę czujesz się tak, jakby ktoś wyciągnął z Ciebie całe powietrze.

Jakby trzeba było znowu zbierać siebie z podłogi.


Dlatego kiedy pojawia się ktoś nowy, jakaś część Ciebie od razu zaczyna się chronić.

Nie dlatego, że nie chcesz kochać.

Tylko dlatego, że Twoja podświadomość pamięta, jak to jest rozpaść się tak boleśnie.

I zrobi wszystko, żeby nie dopuścić do tego jeszcze raz.


Nawet jeśli oznacza to, że zaczynasz się wycofywać, sprawdzać drugą osobę, analizować każde jej zachowanie.


A po jakimś czasie druga osoba zaczyna czuć się tak, jakby była pod ciągłą obserwacją.

Jakby musiała udowadniać, że nie zrobi Ci krzywdy.


I wtedy często dzieje się coś, czego najbardziej się boisz.

Ta osoba ma dość.

Wycofuje się.

Odchodzi.


A w Twojej głowie pojawia się zdanie, które znasz aż za dobrze:

„Widzisz? Znowu to samo.”



Historia związana z decyzją

Jest w Twoim życiu moment, do którego wracasz myślami.

Jedna decyzja.

Jedna sytuacja.

Jedno „tak”, które powiedziałaś.

Albo jedno „nie”, którego wtedy nie potrafiłaś wypowiedzieć.


Jakbyś próbowała jeszcze raz zrozumieć.

Jeszcze raz przeżyć.

Jeszcze raz sprawdzić, czy mogło być inaczej.


Czasem pojawia się myśl:

„Gdybym wtedy…”

I nagle w Twoim ciele pojawia się ciężar.

Wstyd.

Żal.

Poczucie winy.


Dlatego w niektórych sytuacjach zaczynasz wątpić w siebie.

Dłużej podejmujesz decyzje.

Sprawdzasz wszystkie możliwe scenariusze.

Analizujesz każdy krok.

Bo gdzieś głęboko pojawia się lęk:

„A jeśli znowu zrobię coś, czego będę żałować?”


Czasem karzesz siebie w myślach za coś, co wydarzyło się wtedy, kiedy byłaś w bólu, samotności albo strachu.

Czasem wracasz do tej historii wieczorem.

Jeszcze raz ją analizujesz.

Jeszcze raz próbujesz zrozumieć.


I choć minęły lata, jakaś część Ciebie wciąż nie chce Ci tego wybaczyć.


Jakby Twoja podświadomość uznała, że dopóki będziesz o tym pamiętać, dopóty już nigdy nie popełnisz tego samego błędu.


Tylko że w praktyce oznacza to coś zupełnie innego - przeszłość wciąż siedzi obok Ciebie.

I wpływa na decyzje, które podejmujesz dzisiaj.


A wtedy pojawia się pytanie, które wiele osób boi się wypowiedzieć na głos:

„Czy ja kiedyś będę potrafiła naprawdę sobie to wybaczyć?”

Te historie mogą wyglądać inaczej.

Ale bardzo często mają jeden wspólny element.

Podświadomość wciąż trzyma ciężar przeszłości.


Dlaczego to nie znika ?

Wiele osób próbuje sobie z tym poradzić w prosty sposób.

Mówią sobie:

„Powinnam już dawno odpuścić.”

„To było dawno.”

„Czas iść dalej.”

Tylko że podświadomość nie działa w ten sposób.


Silne doświadczenia zapisują się głęboko.

Nie jako zwykłe wspomnienia.

Ale jako reakcje emocjonalne, napięcia w ciele i automatyczne zachowania - czasami zupełnie irracjonalne.


Dlatego nawet jeśli Twoja głowa rozumie, że to już przeszłość…

Twoje ciało nadal reaguje.


Dlatego możesz rozumieć wszystko logicznie…

i jednocześnie całkowicie nie rozumieć, dlaczego te stare emocje wciąż się aktywują.


Właśnie dlatego tak wiele osób czuje frustrację.

Bo próbują rozwiązać problem logiką, który został zapisany w podświadomości.



Wewnętrzne więzienie ?

Kiedy taka historia zostaje zapisana w podświadomości, często dzieje się coś jeszcze.

Część Twojej energii zostaje związana z przeszłością.


Podświadomość wraca do tej samej historii.

Próbuje ją zrozumieć.

Dokończyć.

Naprawić.


Dlatego ta historia potrafi wracać w najmniej oczekiwanych momentach.

W myślach.

We wspomnieniach.

W emocjach, które nagle pojawiają się nie wiadomo skąd.


Czasem wieczorem, kiedy wszystko cichnie.

Czasem w środku najważniejszego dnia.


I dopóki ten zapis istnieje, przeszłość w pewien sposób nadal wpływa na teraźniejszość.

Na Twoje reakcje.

Twoje decyzje.

Twoje relacje.


Wiele osób opisuje to jednym zdaniem:

„Czuję się, jakbym była uwięziona w tej historii.”


Jak to wpływa na Twoje życie ?

Kiedy podświadomość wciąż trzyma starą historię, jej wpływ zaczyna pojawiać się w różnych obszarach życia.


Relacje

Bliskość uruchamia czujność zamiast spokoju.

Czasem reagujesz silniej, niż sama byś chciała.

Trudno Ci naprawdę zaufać.


Decyzje

Zaczynasz analizować każdy krok.

Sprawdzasz wszystkie scenariusze.

Bo gdzieś głęboko pojawia się lęk, żeby znowu nie popełnić błędu.


Życie zawodowe

Może pojawiać się perfekcjonizm.

Strach przed oceną.

Albo trudność, żeby pokazać swoją wartość i sięgnąć po więcej.


Energia i wypalenie

Kiedy część Twojej podświadomości wciąż wraca do przeszłości, teraźniejszość zaczyna kosztować więcej wysiłku.

Czasem pojawia się zmęczenie, którego nie da się łatwo wyjaśnić.


Sposób radzenia sobie z napięciem

Podświadomość próbuje rozładować napięcie.

Jedzeniem.

Zakupami.

Pracą.

Ekranem.

Czymkolwiek, co choć na chwilę przynosi ulgę.


Relacja z samą sobą

Pojawia się wewnętrzny krytyk.

Poczucie winy.

Trudność, żeby naprawdę wybaczyć sobie coś z przeszłości.

A czasem potrzeba, żeby być idealną.


Stany emocjonalne

Czasem pojawia się apatia.

Pustka.

Brak sensu.

Jakby coś w środku powoli gasło.


I dopiero wtedy wiele osób zaczyna widzieć coś bardzo ważnego.

To nie jest tylko historia z przeszłości.

To coś, co wciąż wpływa na ich życie dzisiaj.

Te historie mogą wyglądać inaczej.

Ale bardzo często mają jeden wspólny element.

Podświadomość wciąż trzyma ciężar przeszłości.


Dlaczego to nie znika ?

Wiele osób próbuje sobie z tym poradzić w prosty sposób.

Mówią sobie:

„Powinnam już dawno odpuścić.”

„To było dawno.”

„Czas iść dalej.”

Tylko że podświadomość nie działa w ten sposób.


Silne doświadczenia zapisują się głęboko.

Nie jako zwykłe wspomnienia.

Ale jako reakcje emocjonalne, napięcia w ciele i automatyczne zachowania - czasami zupełnie irracjonalne.


Dlatego nawet jeśli Twoja głowa rozumie, że to już przeszłość…

Twoje ciało nadal reaguje.


Dlatego możesz rozumieć wszystko logicznie…

i jednocześnie całkowicie nie rozumieć, dlaczego te stare emocje wciąż się aktywują.


Właśnie dlatego tak wiele osób czuje frustrację.

Bo próbują rozwiązać problem logiką, który został zapisany w podświadomości.


Wewnętrzne więzienie ?

Kiedy taka historia zostaje zapisana w podświadomości, często dzieje się coś jeszcze.

Część Twojej energii zostaje związana z przeszłością.


Podświadomość wraca do tej samej historii.

Próbuje ją zrozumieć.

Dokończyć.

Naprawić.


Dlatego ta historia potrafi wracać w najmniej oczekiwanych momentach.

W myślach.

We wspomnieniach.

W emocjach, które nagle pojawiają się nie wiadomo skąd.


Czasem wieczorem, kiedy wszystko cichnie.

Czasem w środku najważniejszego dnia.


I dopóki ten zapis istnieje, przeszłość w pewien sposób nadal wpływa na teraźniejszość.

Na Twoje reakcje.

Twoje decyzje.

Twoje relacje.


Wiele osób opisuje to jednym zdaniem:

„Czuję się, jakbym była uwięziona w tej historii.”


Jak to wpływa na Twoje życie ?

Kiedy podświadomość wciąż trzyma starą historię, jej wpływ zaczyna pojawiać się w różnych obszarach życia.


Relacje

Bliskość uruchamia czujność zamiast spokoju.

Czasem reagujesz silniej, niż sama byś chciała.

Trudno Ci naprawdę zaufać.


Decyzje

Zaczynasz analizować każdy krok.

Sprawdzasz wszystkie scenariusze.

Bo gdzieś głęboko pojawia się lęk, żeby znowu nie popełnić błędu.


Życie zawodowe

Może pojawiać się perfekcjonizm.

Strach przed oceną.

Albo trudność, żeby pokazać swoją wartość i sięgnąć po więcej.


Energia i wypalenie

Kiedy część Twojej podświadomości wciąż wraca do przeszłości, teraźniejszość zaczyna kosztować więcej wysiłku.

Czasem pojawia się zmęczenie, którego nie da się łatwo wyjaśnić.


Sposób radzenia sobie z napięciem

Podświadomość próbuje rozładować napięcie.

Jedzeniem.

Zakupami.

Pracą.

Ekranem.

Czymkolwiek, co choć na chwilę przynosi ulgę.


Relacja z samą sobą

Pojawia się wewnętrzny krytyk.

Poczucie winy.

Trudność, żeby naprawdę wybaczyć sobie coś z przeszłości.

A czasem potrzeba, żeby być idealną.


Stany emocjonalne

Czasem pojawia się apatia.

Pustka.

Brak sensu.

Jakby coś w środku powoli gasło.


I dopiero wtedy wiele osób zaczyna widzieć coś bardzo ważnego.

To nie jest tylko historia z przeszłości.

To coś, co wciąż wpływa na ich życie dzisiaj.

Co się zmienia kiedy ten zapis znika ?

Kiedy podświadomość przestaje trzymać starą historię, wiele osób zaczyna zauważać zmiany w tych samych obszarach życia, które wcześniej były najbardziej obciążone.


Relacje

Bliskość przestaje uruchamiać czujność.

Możesz być w relacji bez ciągłego sprawdzania i analizowania.

Zaczynasz czuć się kochana i bezpieczna.


Decyzje

Zaczynasz ufać sobie bardziej.

Decyzje przestają być polem walki w Twojej głowie.

Śpisz spokojniej.

Dajesz sobie przestrzeń na relaks i odpoczynek.


Życie zawodowe

Perfekcjonizm powoli ustępuje miejsca naturalnemu poczuciu wartości.

Łatwiej pokazać siebie i sięgnąć po więcej.

Pojawiają się nowe możliwości.

Awans.

Podwyżka.


Energia i wypalenie

Kiedy podświadomość nie musi już wracać do przeszłości, wraca też energia.

Po prostu zaczyna Ci się chcieć.

Zauważasz piękno swojego życia i otaczającego Cię świata.


Sposób radzenia sobie z napięciem

Napięcie przestaje rządzić Twoimi reakcjami.

Nie musisz już uciekać w zachowania, które tylko na chwilę przynoszą ulgę.

Pojawia się spokój.

Ulga.

Naturalna harmonia.


Relacja z samą sobą

Wewnętrzny krytyk zaczyna zmieniać się w wewnętrzną przyjaciółkę.

Zamiast karcącego dialogu wewnętrznego pojawia się zrozumienie i życzliwość wobec siebie.

Zaczynasz dostrzegać swoje unikatowe wartości i możliwości.

Kochasz siebie.

Szanujesz swój czas, ciało i energię.


Stany emocjonalne

Zamiast pustki i apatii zaczyna pojawiać się coś innego.

Lekkość.

Spokój.

Poczucie, że możesz być naprawdę obecna w swoim życiu.


I wtedy wiele osób mówi jedno zdanie:

„To tak, jakby ktoś w końcu otworzył drzwi, o których nawet nie wiedziałam, że są zamknięte.

I nagle mogłam znowu poczuć, że moje życie naprawdę do mnie należy.”

 

Dlatego pierwszym krokiem nie jest „przekonanie siebie”, że to już przeszłość.

Pierwszym krokiem jest sprawdzenie, czy Twoja podświadomość jest gotowa tę historię wreszcie puścić.

Co się zmienia kiedy ten zapis znika ?

Kiedy podświadomość przestaje trzymać starą historię, wiele osób zaczyna zauważać zmiany w tych samych obszarach życia, które wcześniej były najbardziej obciążone.


Relacje

Bliskość przestaje uruchamiać czujność.

Możesz być w relacji bez ciągłego sprawdzania i analizowania.

Zaczynasz czuć się kochana i bezpieczna.


Decyzje

Zaczynasz ufać sobie bardziej.

Decyzje przestają być polem walki w Twojej głowie.

Śpisz spokojniej.

Dajesz sobie przestrzeń na relaks i odpoczynek.


Życie zawodowe

Perfekcjonizm powoli ustępuje miejsca naturalnemu poczuciu wartości.

Łatwiej pokazać siebie i sięgnąć po więcej.

Pojawiają się nowe możliwości.

Awans.

Podwyżka.


Energia i wypalenie

Kiedy podświadomość nie musi już wracać do przeszłości, wraca też energia.

Po prostu zaczyna Ci się chcieć.

Zauważasz piękno swojego życia i otaczającego Cię świata.


Sposób radzenia sobie z napięciem

Napięcie przestaje rządzić Twoimi reakcjami.

Nie musisz już uciekać w zachowania, które tylko na chwilę przynoszą ulgę.

Pojawia się spokój.

Ulga.

Naturalna harmonia.


Relacja z samą sobą

Wewnętrzny krytyk zaczyna zmieniać się w wewnętrzną przyjaciółkę.

Zamiast karcącego dialogu wewnętrznego pojawia się zrozumienie i życzliwość wobec siebie.

Zaczynasz dostrzegać swoje unikatowe wartości i możliwości.

Kochasz siebie.

Szanujesz swój czas, ciało i energię.


Stany emocjonalne

Zamiast pustki i apatii zaczyna pojawiać się coś innego.

Lekkość.

Spokój.

Poczucie, że możesz być naprawdę obecna w swoim życiu.


I wtedy wiele osób mówi jedno zdanie:

„To tak, jakby ktoś w końcu otworzył drzwi, o których nawet nie wiedziałam, że są zamknięte.

I nagle mogłam znowu poczuć, że moje życie naprawdę do mnie należy.”

 

Dlatego pierwszym krokiem nie jest „przekonanie siebie”, że to już przeszłość.

Pierwszym krokiem jest sprawdzenie, czy Twoja podświadomość jest gotowa tę historię wreszcie puścić.

Podczas pierwszej sesji przyglądamy się temu, co naprawdę stoi za Twoją reakcją.

Nie analizujemy historii przez godzinę.

Sprawdzamy, czy Twoja podświadomość nadal trzyma zapis z przeszłości i czy jest gotowa go puścić.


Dla wielu osób już ten pierwszy krok jest momentem, w którym zaczynają rozumieć coś bardzo ważnego:

to nie jest kwestia charakteru ani „słabej psychiki”.

To zapis w podświadomości.



Sprawdzamy, czy Twoja podświadomość nadal trzyma zapis z przeszłości i czy jest gotowa go puścić.

Zapisuję się na Sesja Pierwszego Kroku

Podczas pierwszej sesji przyglądamy się temu, co naprawdę stoi za Twoją reakcją.

Nie analizujemy historii przez godzinę.

Sprawdzamy, czy Twoja podświadomość nadal trzyma zapis z przeszłości i czy jest gotowa go puścić.


Dla wielu osób już ten pierwszy krok jest momentem, w którym zaczynają rozumieć coś bardzo ważnego:

to nie jest kwestia charakteru ani „słabej psychiki”.

To zapis w podświadomości.


Sprawdzamy, czy Twoja podświadomość nadal trzyma zapis z przeszłości i czy jest gotowa go puścić.

SPRAWDZAM - Sesja Pierwszego Kroku