AKADEMIA HIPNODIETETYKI


Chcesz zdobyć zawód przyszłości, który łączy pomaganie innym, rozwój osobisty i zmianę świata na lepszy?

 

Chcesz pracować z dowolnego miejsca na świecie w wybranych przez Ciebie godzinach i całkiem nieźle zarabiać? 


Chcesz dołączyć do grona profesjonalistów, specjalizujących się w uwalnianiu nadmiarowych kilogramów i całego "galimatiasu" , który się pod nimi kryje? 


Chcesz nauczyć się rozwiązywać wiele innych problemów z jakimi boryka się współczesny człowiek? 


Chcesz stworzyć w swojej głowie przekonania, które zaprowadzą Cię na szczyt, a potem pomagać innym tam dotrzeć?


W takim razie jesteś w dobrym miejscu - 

dołącz do Akademii Hipnodietetyki

 

Chcesz zdobyć zawód przyszłości, który łączy pomaganie innym, rozwój osobisty i zmianę świata na lepszy?

 

Chcesz pracować z dowolnego miejsca na świecie w wybranych przez Ciebie godzinach i całkiem nieźle zarabiać? 


Chcesz dołączyć do grona profesjonalistów, specjalizujących się w uwalnianiu nadmiarowych kilogramów i całego "galimatiasu" , który się pod nimi kryje? 


Chcesz nauczyć się rozwiązywać wiele innych problemów z jakimi boryka się współczesny człowiek? 


Chcesz stworzyć w swojej głowie przekonania, które zaprowadzą Cię na szczyt, a potem pomagać innym tam dotrzeć?


W takim razie jesteś w dobrym miejscu - 

dołącz do Akademii Hipnodietetyki

 

ABY DOŁĄCZYĆ DO AKADEMII HIPNODIETETYKI KONIECZNE JEST ZDANIE EGZAMINU NATĘPUJĄCEGO PO UKOŃCZENIU PROCESU CERTYFIKACYJNEGO.

PROCES CERTYFIKACYJNY OBEJMUJE NASTĘPUJĄCY PLAN ZAJĘĆ:

ABY DOŁĄCZYĆ DO AKADEMII HIPNODIETETYKI KONIECZNE JEST ZDANIE EGZAMINU NATĘPUJĄCEGO PO UKOŃCZENIU PROCESU CERTYFIKACYJNEGO.

PROCES CERTYFIKACYJNY OBEJMUJE NASTĘPUJĄCY PLAN ZAJĘĆ:

ZJAZD 1 

STACJONARNIE W WARSZAWIE 24 i 25 MAJ 2025



 Co to jest hipnoza? 

Nauczysz się wprowadzać innych w stan transu hipnotycznego



Co to jest hipnoterapia?

Szybko zauważysz, że wprowadzenie w stan transu hipnotycznego jest dziecinnie łatwe. 

Tak naprawdę jest to fizjologiczny stan, w którym każdy z nas jest kilka razy dziennie. 

Wyzwanie pojawia się gdy trzeba w tym transie przeprowadzić proces terapeutyczny, który daje zmianę.



Sposoby wprowadzenia w trans?

Poznasz wiele technik transowych i otrzymasz gotowe skrypty



Z jakimi osobami / wyzwaniami można pracować hipnoterapeutycznie.

Przekonasz się, że hipnoterapia nie jest magiczną pigułką na wszystkie problemy świata



 Podatność hipnotyczna.

Dowiesz się kiedy warto skorzystać z tego, że Twój klient ma wysoką podatność hipnotyczną oraz co zrobić gdy nie wchodzi w stan transu hipnotycznego oraz jak sprawdzić, czy klient ma ową tajemniczą podatność.



Zaburzenia osobowości. Role przyjmowane w rodzinach dysfunkcyjnych.

Dowiesz się w jaki sposób rodzina pochodzenia wpływa na to jakim jesteś człowiekiem i jakim człowiekiem jest Twój klient



Potrzeby i emocje

Żeby rozpocząć jakąkolwiek pracę terapeutyczną, dobrze jest znać podstawowe potrzeby emocjonalne człowieka. 

Wtedy pojawia się zrozumienie, że emocje, których doświadcza Twój klient są przede wszystkim informacją o tym czy potrzeby są zaspokojone.

 Gdy Twój klient doświadcza złości to nie koniecznie znaczy, że jest frustratem. 

Możliwe, że ktoś przekroczył jego granice. 

Może być jednak tak, że doświadczane emocje są nieadektatne do otaczającej go rzeczywistości np. doświadcza lęku w bezpiecznej sytuacji. 

Wtedy mamy jasną informację, że wydarzyło się coś co wyzwala nieadaptacyjne doświadczanie emocji. 

I możemy dokonać retranskrypcji doświadczanych emocji. 

Jak? 

Czytaj dalej to się dowiesz.



 Co to są przekonania i jak je modyfikować.

Gdy zauważysz, że przekonania to czynnik zarządzający całym Twoim życiem otworzysz oczy ze zdziwienia. 

Przekonasz się, że zarządzając swoimi przekonaniami możesz dokonać wszystkiego. Zaczynając od zmiany jedzenia a kończąc na wyborze życiowego partnera. 

Tak samo jest z Twoim klientem. 

Nauczysz się odkrywać sabotujące przekonania i z empatią ukazywać je Twoim klientom.



Co to są korzyści pierwotne i wtórne. Jak je odkrywać i modyfikować. 

Będziesz zaskoczony/a gdy odkryjesz, że za każdym problemem kryją się jakieś korzyści. 

Zaskoczy Cię jeszcze bardziej fakt, że samo uświadomienie sobie tych korzyści często rozwiązuje problem.


Podstawy NLP

Aby móc skutecznie pomagać innym musisz uważać na każde Twoje słowo i dobierać je dokładnie w taki sposób, aby klient za Tobą podążał. 

Dowiesz się więc jak sprawdzić czy podąża i jak sprawić by zechciał to zrobić. 

Muszę tutaj podkreślić, że nie mam na myśli tandetnej manipulacji. 

Twoim celem jest pomóc klientowi i wykorzystać wszystkie możliwe narzędzia - w tym język w jakimj się komunikujesz - aby Twój klient doświadczył zmiany w otaczającej go rzeczywistości.


 Bezpieczna przestrzeń - pierwszy proces hipnoterapeutyczny

Nauczysz się jak przeprowadzić pierwszy proces łączący hipnozę z terapią, a potem po prostu pomożesz innym uczestnikom Akademii zbudować ich własną bezpieczną przestrzeń mentalną do której będą mogli wracać codziennie, aż do następnego zjazdu, a może nawet do końca życia.


Po tym zjeździe będziesz mógł / mogła zacząć prowadzić pierwsze konsultacje i zacząć zarabiać pierwsze pieniądze.

ZJAZD 1 

STACJONARNIE W WARSZAWIE 24 i 25 MAJ 2025



Co to jest hipnoza? 

Nauczysz się wprowadzać innych w stan transu hipnotycznego


Co to jest hipnoterapia?

Szybko zauważysz, że wprowadzenie w stan transu hipnotycznego jest dziecinnie łatwe. Tak naprawdę jest to fizjologiczny stan, w którym każdy z nas jest kilka razy dziennie. Wyzwanie pojawia się gdy trzeba w tym transie przeprowadzić proces terapeutyczny, który daje zmianę.


Sposoby wprowadzenia w trans?

Poznasz wiele technik transowych i otrzymasz gotowe skrypty


Z jakimi osobami / wyzwaniami można pracować hipnoterapeutycznie.

Przekonasz się, że hipnoterapia nie jest magiczną pigułką na wszystkie problemy świata


Podatność hipnotyczna.

Dowiesz się kiedy warto skorzystać z tego, że Twój klient ma wysoką podatność hipnotyczną oraz co zrobić gdy nie wchodzi w stan transu hipnotycznego oraz jak to sprawdzić.


Zaburzenia osobowości. Role przyjmowane w rodzinach dysfunkcyjnych.

Dowiesz się w jaki sposób rodzina pochodzenia wpływa na to jakim jesteś człowiekiem i jakim człowiekiem jest Twój klient


Potrzeby i emocje

Żeby rozpocząć jakąkolwiek pracę terapeutyczną, dobrze jest znać podstawowe potrzeby emocjonalne człowieka. 

Wtedy pojawia się zrozumienie, że emocje, których doświadcza Twój klient są przede wszystkim informacją o tym czy potrzeby są zaspokojone.

 Gdy Twój klient doświadcza złości to nie koniecznie znaczy, że jest frustratem. 

Możliwe, że ktoś przekroczył jego granice. 

Może być jednak tak, że doświadczane emocje są nieadekwatne do otaczającej go rzeczywistości np. doświadcza lęku w bezpiecznej sytuacji. 

Wtedy mamy jasną informację, że wydarzyło się coś co wyzwala nieadaptacyjne doświadczanie emocji. 

I możemy dokonać retranskrypcji doświadczanych emocji. 

Jak? 

Czytaj dalej to się dowiesz.


Co to są przekonania i jak je modyfikować.

Gdy zauważysz, że przekonania to czynnik zarządzający całym Twoim życiem otworzysz oczy ze zdziwienia. Przekonasz się, że zarządzając swoimi przekonaniami możesz dokonać wszystkiego. Zaczynając od zmiany jedzenia a kończąc na wyborze życiowego partnera. Tak samo jest z Twoim klientem. 

Nauczysz się odkrywać sabotujące przekonania i z empatią ukazywać je Twoim klientom.


Co to są korzyści pierwotne i wtórne. Jak je odkrywać i modyfikować. 

Będziesz zaskoczony/a gdy odkryjesz, że za każdym problemem kryją się jakieś korzyści. 

Zaskoczy Cię jeszcze bardziej fakt, że samo uświadomienie sobie tych korzyści często rozwiązuje problem.


Bezpieczna przestrzeń - pierwszy proces hipnoterapeutyczny

Nauczysz się jak przeprowadzić pierwszy proces łączący hipnozę z terapią, a potem po prostu pomożesz innym uczestnikom Akademii zbudować ich własną bezpieczną przestrzeń mentalną do której będą mogli wracać codziennie, aż do następnego zjazdu


Po tym zjeździe będziesz mógł / mogła zacząć prowadzić pierwsze konsultacje i zacząć zarabiać pierwsze pieniądze.

ZJAZD 2  

ONLINE 14 i 15 CZERWIEC 2025



Jak TRWALE osiągnąć szczupłą sylwetkę?


Jedzenie fizjologiczne 

vs 

jedzenie emocjonalne / kompulsywne / napadowe 

Naszym życiem rządzą potrzeby. Nie mówię w tym momencie o potrzebach fizycznych, ale o potrzebach emocjonalnych.

Potrzebujemy poczucia bezpieczeństwa, akceptacji, spokoju, miłości, uznania i wielu jeszcze innych. Jeśli z różnych powodów nie jesteśmy w stanie w bezpośredni sposób zabezpieczyć tych potrzeb, tworzymy struktury zastępcze, czyli pośrednie rozwiązania, które zrealizują daną potrzebę.

Inaczej mówiąc tworzymy nieadaptacyjne wzorce zachowań, aby jakoś sobie radzić. Często te mechanizmy powstają w dzieciństwie.

Przez ten mechanizm jedzenie (alkohol, papierosy, substancje psychoaktywne, zakupy, toksyczne relacje, scrolowanie social mediów, pracoholizm, epizody depresyjne, pornografia, zaburzenia lękowe, nadmierna koncentracja na wyglądzie i wiele wiele innych) staje się szkodliwym sposobem na odczuwanie pewnych emocji.

Jedni dzięki jedzeniu (i innym wymienionym powyżej) mają uczucie napełnienia – nie tyle uczucie fizycznej sytości, co napełnienia, czyli przeciwieństwo braku/pustki. 

Innym jedzenie (i inne) daje chwilowe uczucie szczęścia, radości.

Wzorzec, który powtarzamy jako sposób postępowania na trwale zapisuje się w automatyzmach (podświadomości), często jako jedyna droga do odczuwania tej konkretnej emocji. Zaczynamy to wtedy rozumieć jako formę uzależnienia. 

Nauczysz się czym różni się jedzenie emocjonalne od kompulsywnego czy napadowego. Dowiesz się czym jest jedzenie fizjologiczne i dlaczego jest to jedyny sposób na zdrowe i trwałe osiągnięcie szczupłej sylwetki


Automonitoring.

Poznasz narzędzie służące do uważnego obserwowania mechanizmów i automatyzmów, które szkodzą. 

Dzięki pracy tym narzędziem pewne automatyzmy same zanikają a inne wymagają interwencji terapeutycznej


Uwalnianie nadmiaru kilogramów  i trudnych doświadczeń (oraz osiąganie innych celów) z miłości do siebie i szacunku do swojego ciała 

Tak długo jak dana osoba chce osiągnąć jakiś cel np. schudnąć, z nienawiści do siebie i swojego ciała tak długo będzie toczyła wewnętrzną walkę. 

Osiąganie celów będzie jej się kojarzyło z koniecznością posiadania wysokiej samodyscypliny i motywacji, z ciężką pracą, z wyrzeczeniami, z męką i katorgą. 

Pewnie sam/a zaczynasz odczuwać dyskomfort czytając te słowa. Tak właśnie czuje się Twój klient na diecie. Nic więc dziwnego, że diety w od 80% do 95% kończą się efektem jojo lub powrotem do dawnej wagi. 

Gdy pojawia się zrozumienie, że takie działania są nieskuteczne i fatalnie wpływają na nasze samopoczucie i self concept pojawia się także gotowość do zbudowania nowego mindsetu. 

Gdy pojawia się gotowość aby osiągnąć cel np. schudnąć, z miłości do siebie i szacunku do swojego ciała pojawia się także radość, ekscytacja i ciekawość. Wtedy pojawia się działanie, które staje się naturalne jak oddech. Wtedy kończy się walka. 

Reguła ta dotyczy osiągania wszelkich życiowych celów. 

Jeśli chcesz dużo zarabiać po to, żeby coś komuś udowodnić to nawet jeśli ostatecznie osiagniesz wysoki status materialny to nie doświadczysz całkowitej satysfakcji. Ciągle będzie ci towarzyszyło uczucie braku. 

Jeśli chcesz stworzyć bezpieczny związek, dlatego, że brakuje ci miłości (sam/sama siebie nie kochasz) to z ogromnym prawdopodobieństwem spotkasz osobę, która nie będzie w stanie zapełnić Twojej wewnętrznej pustki. Mało tego! W takiej relacji najprawdopodobniej doświadczysz jeszcze większego uczucia spustoszenia, niezrozumienia, dezorganizacji. 

Mogłabym jeszcze długo wymieniać kolejne przykłady, ale domyślam się, że zaczynasz czuć zaintrygowanie zadając sobie pytanie "czy jest skuteczny i szybki sposób na zbudowanie zintegrowanej miłości własnej i szacunku do swojego ciała" 

Jeeeest!


Narzędzie hipnoterapeutyczne: Wewnętrzne dziecko / Młodsze części podświadomości

którego nauczysz się w Akademii

ZJAZD 2  

ONLINE 14 i 15 CZERWIEC 2025



Jak TRWALE osiągnąć szczupłą sylwetkę?


Jedzenie fizjologiczne 

vs 

jedzenie emocjonalne / kompulsywne / napadowe  

Naszym życiem rządzą potrzeby. Nie mówię w tym momencie o potrzebach fizycznych, ale o potrzebach emocjonalnych.

Potrzebujemy poczucia bezpieczeństwa, akceptacji, spokoju, miłości, uznania i wielu jeszcze innych. Jeśli z różnych powodów nie jesteśmy w stanie w bezpośredni sposób zabezpieczyć tych potrzeb, tworzymy struktury zastępcze, czyli pośrednie rozwiązania, które zrealizują daną potrzebę.

Inaczej mówiąc tworzymy nieadaptacyjne wzorce zachowań, aby jakoś sobie radzić. Często te mechanizmy powstają w dzieciństwie.

Przez ten mechanizm jedzenie (alkohol, papierosy, substancje psychoaktywne, zakupy, toksyczne relacje, scrolowanie social mediów, pracoholizm, epizody depresyjne, pornografia, zaburzenia lękowe, nadmierna koncentracja na wyglądzie i wiele wiele innych) staje się szkodliwym sposobem na odczuwanie pewnych emocji.

Jedni dzięki jedzeniu (i innym wymienionym powyżej) mają uczucie napełnienia – nie tyle uczucie fizycznej sytości, co napełnienia, czyli przeciwieństwo braku/pustki. 

Innym jedzenie (i inne) daje chwilowe uczucie szczęścia, radości.

Wzorzec, który powtarzamy jako sposób postępowania na trwale zapisuje się w automatyzmach (podświadomości), często jako jedyna droga do odczuwania tej konkretnej emocji. Zaczynamy to wtedy rozumieć jako formę uzależnienia. 

Nauczysz się czym różni się jedzenie emocjonalne od kompulsywnego czy napadowego. Dowiesz się czym jest jedzenie fizjologiczne i dlaczego jest to jedyny sposób na zdrowe i trwałe osiągnięcie szczupłej sylwetki


Automonitoring.

Poznasz narzędzie służące do uważnego obserwowania mechanizmów i automatyzmów, które szkodzą. 

Dzięki pracy tym narzędziem pewne automatyzmy same zanikają a inne wymagają interwencji terapeutycznej


Uwalnianie nadmiaru kilogramów  i trudnych doświadczeń (oraz osiąganie innych celów) z miłości do siebie i szacunku do swojego ciała 

Tak długo jak dana osoba chce osiągnąć jakiś cel np. schudnąć, z nienawiści do siebie i swojego ciała tak długo będzie toczyła wewnętrzną walkę. 

Osiąganie celów będzie jej się kojarzyło z koniecznością posiadania wysokiej samodyscypliny i motywacji, z ciężką pracą, z wyrzeczeniami, z męką i katorgą. 

Pewnie sam/a zaczynasz odczuwać dyskomfort czytając te słowa. Tak własnie czuje się Twój klient na diecie. Nic więc dziwnego, że diety w od 80% do 95% kończą się efektem jojo lub powrotem do dawnej wagi. 

Gdy pojawia się zrozumienie, że takie działania są nieskuteczne i fatalnie wpływają na nasze samopoczucie i self concept pojawia się także gotowość do zbudowania nowego mindsetu. 

Gdy pojawia się gotowość aby osiągnąć cel np. schudnąć, z miłości do siebie i szacunku do swojego ciała pojawia się także radość, ekscytacja i ciekawość. Wtedy pojawia się działanie, które staje się naturalne jak oddech. Wtedy kończy się walka. 

Reguła ta dotyczy osiągania wszelkich życiowych celów. 

Jeśli chcesz dużo zarabiać po to, żeby coś komuś udowodnić to nawet jeśli ostatecznie osiągniesz wysoki status materialny to nie doświadczysz całkowitej satysfakcji. Ciągle będzie ci towarzyszyło uczucie braku. 

Jeśli chcesz stworzyć bezpieczny związek, dlatego, że brakuje ci miłości (sam/sama siebie nie kochasz) to z ogromnym prawdopodobieństwem spotkasz osobę, która nie będzie w stanie zapełnić Twojej wewnętrznej pustki. Mało tego! W takiej relacji najprawdopodobniej doświadczysz jeszcze większego uczucia spustoszenia, niezrozumienia, dezorganizacji. 

Mogłabym jeszcze długo wymieniać kolejne przykłady, ale domyślam się, że zaczynasz czuć zaintrygowanie zadając sobie pytanie "czy jest skuteczny i szybki sposób na zbudowanie zintegrowanej miłości własnej i szacunku do swojego ciała" 

Jeeeest!


Narzędzie hipnoterapeutyczne: Wewnętrzne dziecko / Młodsze części podświadomości

którego nauczysz się w Akademii

ZJAZD 3 

STACJONARNIE W WARSZAWIE 12 i 13 LIPIEC 2025



Co gdy Twój klient nie wierzy w swój sukces / możliwość osiągnięcia celu 

(w kontekście uwalniania nadmiarowych kilogramów lub w jakimkolwiek innym ograniczającym go przekonaniu )

Często nie wierzymy, że uda nam się osiągnąć cel. 

Nie zliczę ile razy sesja zaczynała się od słów:

 "Pani Kamilo, z jednaj strony wierzę, że może mi pani pomóc (no przecież siedzę w tym gabinecie i wierzę z możliwość zmiany) ale jest też we mnie taka niepewność, że mi się uda (byłam na milionie diet, stosowałam magiczne pigułki i piłam cudowne koktajle /brałam zastrzyki / jestem po operacji bariatrycznej. Miałam nawet noworoczny zryw i ćwiczyłam z Ewą Chodakowską)" 

Gdy słyszę takie słowa to wiem, że w podświadomości osoby siedzącej naprzeciwko kryją się dwie części. 

Jedna chce zmiany na lepsze, a druga nie wierzy w zasoby tej osoby. Nie dostrzega jej mocy. Sabotuje działania. 

Ta część nazywa się Wewnętrzny Krytyk. 

I będzie sabotowała osiągnięcie celu przez Twojego klienta tak długo jak w procesie hipnoterapeutycznym się z nią nie spotkacie. 


Narzędzie hipnoterapeutyczne: Wewnętrzny Krytyk

Poznasz proces hipnoterapeutyczny który usuwa większość "nie uda mi się" , "nie dam rady" , "jestem za głupia" ,  "po co się starać", "inni mnie wyśmieją" , "inni mnie nie lubią", "nie zasługuję na x", "jestem niewystarczająca/y" , "muszę się postarać ponad moje siły" itd.

Czasami w procesie okazuje się, że ten wewnętrzny głos, który podpowiada nam takie przykre słowa chce nas zmotywować do działania. 

Ten wewnętrzny głos myśli sobie, że jeśli powie nam "jesteś głupia, nie dasz rady" to zmotywuje nas do większego wysiłku. 

Jakże przykre jest to, że zazwyczaj osiąga zupełnie odwrotny rezultat. 

Wykańcza nas tymi słowami. 

Odbiera siłę i nadzieję. 

Robi to tak długo, aż w końcu zaczynamy mu wierzyć i przestajemy próbować (albo na odwrót - ciągle próbujemy, ale bez przekonania, że nam się uda - przez co nie osiagamy rezultatów) 

Nie można przecież osiągnąć celu jeśli w środku coś nam mówi, że nie damy rady. 


Narzędzie hipnoterapeutyczne: Totalne Wybaczanie

Zdradzę Ci ważny sekret. Zazwyczaj owym krytykującym dialogiem nie jesteśmy my sami. To echo słów z przeszłości. 

Gdy prowadzę procesy hipnoterapeutyczne zazwyczaj okazuje się, że te trujące słowa kierowali do nas rodzice, mąż, inne bliskie osoby. 

Wtedy proces pracy z Wewnętrznym Krytykiem zamienia się w Totalne Wybaczanie. 

Jeśli teraz pomyślałaś/eś, że wybaczenie jest poza Twoimi granicami, że jest to prezent dla "winowajcy". Oznaka zapomnienia, zrozumienia czy akceptacji to jesteś w błędzie. 

Wybaczenie jest nagrodą dla Ciebie. Jest otwarciem nowych drzwi za którymi mówisz "to ja decyduję" Jest uwolnieniem od starych schematów. Jest wyjściem z klatki. 

Zazwyczaj gdy po procesie Totalnego Wybaczania pytam: "jak się czujesz" słyszę "czuję ulgę i siłę

Gdy piszę te słowa i przed oczami stają mi osoby, które mi zaufały i pozwoliły sobie na wybaczenie to sama mam łzy w oczach. 

Ten proces to prawdziwy game changer. 

I po tym zjeździe po pierwsze sam/a poczujesz gigantyczną różnicą w swoim życiu, a po drugie będziesz potrafił/a taki prezent podarować innym


Po tym zjeździe będziesz mógł / mogła prowadzić pierwsze sesje. 

Jeśli dopada Cię tutaj myśl "na pewno nie dam rady po 3 zjeździe zrobić skutecznej sesji hipnoterapeutycznej" to uświadom sobie, że to właśnie Wewnętrzny Krytyk podpowiada Ci te myśli ;) 

 Więc na tym zjeździe najpierw zmienimy Twój dialog wewnętrzny, a potem ze spokojem zaczniesz zmieniać to co kryje się w sabotującym dialogu wewnętrznym innych osób.

ZJAZD 4 

ONLINE 9 i 10 SIERPIEŃ 2025



Co gdy Twój klient ma dwa odmienne pragnienia? 

Czyli jak pracować z konfliktem wewnętrznym?


Czy zdarzyło Ci się kiedyś czuć rozdarcie? 


Z jednej strony chciał/a byś leżeć na kanapie a z drugiej wiesz, że należy poćwiczyć? 

Wiesz, że dobrze byłoby wziąć się do pracy, ale social media wciągają? 

Wiesz, że dobrze byłoby pogadać ze swoim nastoletnim dzieckiem, ale boisz się awantury? 

Doświadczasz wtedy konfliktu wewnętrznego. 


Tak naprawdę każdy klient z którym będziesz pracować w przyszłości przyjdzie do Ciebie z pewnego rodzaju konfliktem wewnętrznym. 


Weźmy na przykład osobę, która chce rzucić palenie. Jak zazwyczaj wygląda dialog z taką osobą? 

Klient:  "Dzień dobry Pani Kamilo, chcę rzucić palenie

Ja:  "Dobrze to niech Pan rzuci

Klient: "Próbowałem wiele razy, ale mi się nie udało

Ja:  "Ile razy Pan próbował

Klient:  "5

Ja:  "I co się wtedy działo

Klient:  "Byłem niespokojny i krzyczałem na dzieci, a na imprezach firmowych czułem, że nie mam co zrobić z rękoma i słabo się bawiłem

Ja:  "To dlaczego chce Pan rzucić palenie

Klient:  "Bo wydaję na to dużo pieniędzy i szkodzi to mojemu zdrowiu

Ja:  "Okey, bierzmy się do działania

Tak naprawdę zanim zaczniemy rozmowę wiem, że klient doświadcza konfliktu wewnętrznego, czyli ma w sobie dwie części podświadomości. 

Skąd to wiem? 

Bez tego po prostu tego klienta nie byłoby w moim gabinecie. 

Musi mieć w sobie część, która chce rzucić palenie - inaczej by do mnie nie przyszedł i dalej palił fajki. 

Musi mieć część, która nie chce rzucić palenia - inaczej po prostu rzuciłby palenie bez mojej pomocy. 

Wydawać by się mogło, że w takim razie należy unicestwić część, która chce palić. 

Nic bardziej mylnego. 

Jeśli tak zrobimy to nasz klient po pierwsze będzie się męczył i prawdopodobnie w końcu nie wytrzyma i zapali. 

A Ty nie osiągniesz celu terapeutycznego jakim jest rzucenie palenia przez Twojego klienta. 

Co w takim razie należy zrobić? 

Zaraz Ci o tym opowiem, ale najpierw chciałabym, żebyśmy z zaciekawieniem spojrzeli na część, która chce palić. 

Prawda jest taka, że ta część chce dla naszego klienta czegoś dobrego - chce, żeby dobrze się bawił w czasie spotkań firmowych, chce żeby konflikty z dziećmi rozwiązywane były polubownie, chce żeby nasz klient był spokojny. 

Jak sam/a widzisz nie możemy unicestwić tak ważnej części naszego klienta. Ta część jest istotna i odpowiada za ważne potrzeby (zabawę, spokój) , ale sposób w jaki zaspokaja owe potrzeby jest nieadaptacyjny. 

Musimy się z nią dogadać -  w ten sposób zbliżamy się do osiągnięcia celu terapeutycznego. 


Zanim opowiem jak to zrobić weźmy inny, trudniejszy przykład. 

Pracujemy z osobą, która chce, ale nie potrafi schudnąć. 

To co już wiemy to to, że tej osobie naprawdę zależy na osiągnięciu celu. Inaczej nie byłoby jej w naszym gabinecie. 

Ma część także doskonale wie jak schudnąć -mniej jeść więcej się ruszać. 

Pytanie teraz do kogo należy ta część? 

Czy na pewno do naszej klientki? 

A może do jej męża, który mówi "ale się spasłaś, weź coś ze sobą zrób", a może do jej eleganckiej acz zimnej mamy, która każdym spojrzeniem milcząco krytykuje sylwetkę naszej klientki? 

Widzimy, że w takim wypadku nasza klienta ma wiele powodów, aby podświadomie sabotować proces chudnięcia. 


Dajmy jednak na to, że ta część należy do naszej klientki. 

Co mówi ta część? 

Może w przeszłości zakatowała naszą klientkę rygorystyczną dietą? Może nasza klientka ma za sobą anorektyczną przeszłość? Może ta część ciśnie ją do biegania, którego nasza klientka nienawidzi? 

Musimy naprawdę dokładnie sprawdzić czy ta część jest wspierająca. 

A jeśli nie to nawiązać z nią dialog i doprowadzić do zmiany komunikatów jakie wysyła naszej klientce? 


Jak to zrobić? 

Dokładnie nauczysz się tego w czasie 4 zjazdu, jednak już teraz zdradzę Ci sekret, że czasami wystarczy zadać tej części pytanie: "czy to co robisz jest skuteczne?


Została nam jeszcze druga część. 

Jednak ona zazwyczaj ma przekonanie, że jedzenie jest przyjemne - wtedy należy zneutralizować to przekonanie. 

Może też obawiać się wysiłku, ale wtedy winna jest to pierwsza część, która kiedyś ją zakatowała lub katuje i to pierwszą częścią należy się zająć na samym początku. 

Może też, być tak, że ta druga część nie wierzy w sukces. Wtedy pracujemy z Wewnętrznym Sabotażystą / Wewnętrznym Krytykiem. 

Może też być tak, że ta część uważa, że nasz klient nie zasługuje na szczupłą sylwetkę. Wtedy powinna pomóc praca z Wewnętrznym Dzieckiem / Młodszą częścią. 

I może też być tak, że nasz klient ma w sobie część, która boi się szczupłej sylwetki ponieważ kiedyś było doświadczenie nadużycia. Wtedy pracujemy z traumą. 

Przykładów jest tak wiele jak osób z nadwagą na świecie. 

Nieodpowiedzialna jest próba opisania tego w dwóch zdaniach. 


Natomiast jeśli pozwolisz zajmę się teraz Twoim przykładem. 

Skoro nadal czytasz moje słowa to znaczy, że naprawdę Cię to interesuje. 

Psychologia jest dla Ciebie ciekawym tematem. 

Być może chcesz pomagać innym. 

Pewnie chcesz zwiększyć swoje dochody. 

Fajnie jest pracować online z dowolnego miejsca na świecie - prawda? 


Jest w Tobie część, która mówi "wow, to pasjonujące. Chciał/a bym być hipnoterapeutą/ką


Jednak prawdopodobnie nie umówisz się na konsultację i nie podejmiesz kroków prowadzących do tego celu. 


Skąd to wiem? 

Śledzę ile osób wchodzi na tę stronę i jaki % z nich umawia się na konsultację. 


Wiemy więc, że jest w Tobie część która mówi "chcę być hipnoterapeutą/ką i wiem, że z tym szkoleniem jest to możliwe do osiągnięcia

i jest część, która ma jakieś obiekcje. 


Z dużym prawdopodobieństwem pod obiekcjami kryje się coś głębszego. 

Jasne, możesz teraz argumentować:

 "Nie mam środków finansowych na to szkolenie" Naprawdę? Nie masz 389zł/miesięcznie? Można przecież płacić na raty. 

"Nie mam na to czasu" To prawda nauczenie się wszystkich elementów pochłonie masę Twojej energi. Przypuszczam jednak, że w głębi serca czujesz, że będzie to bardzo dobrze spędzony czas. Będzie to czas w którym Ty się zmienisz na lepsze, a co za tym idzie zmieni się otaczająca Cię rzeczywistość. Z dużym prawdopodobieństwem może się okazać, że to będzie najlepszy czas w Twoim życiu. 

"Hipnoterapia to jakaś ściema" No cóż badania pokazują, że hipnoterapia ma 93% skuteczności przy 6 sesjach. Tradycyjna psychoterapia integratywna ma 30% skuteczności przy 600 sesjach.

"Nie wiem czy się utrzymam będąc hipnoterapeutą/ką". Ja też nie wiem, bo nie znam Twoich potrzeb materialnych. Jednak zapewniam Cię, że odkąd zmieniłam zawód (kiedyś pracowałam jako nauczycielka) moje dochody skoczyły kilkukrotnie. Większość hipnoterapeutów żyje na naprawdę przyzwoitym poziomie. Poza tym nikt nie każe Ci rezygnować z dotychczasowej pracy. Możesz po prostu robic dodatkowo jedną sesję w tygodniu.

"Nie wiem czy to dla mnie". Ja też nie wiem i od tego właśnie jest konsultacja telefoniczna, żeby się tego dowiedzieć. 


I być może umówisz się na tę konsultację - serdecznie zapraszam. 


Jeśli jednak tego nie zrobisz to zatrzymaj się nad pytaniem "dlaczego

Jaka część mnie powstrzymała mnie przed działaniem? 

Co ona mówi?

 "Nie nadajesz się"

 "Nie dasz rady" 

"Przestań żyć marzeniami" 

"Pomyślę o tym jutro" 

"Co powie mój mąż, gdy oświadczę mu, że wydaję swoją wypłatę na hipnoterapię" 

"Co pomyślą moi rodzice?" 

"Jak zareagują koleżanki w pracy?" 

"Boję się takiej zmiany?" 

"To będzie trudne" 

Ta część może mówić wiele rzeczy. Zdradza Twój self concept. Opowiada o przekonaniach. Sabotuje. 

Jednak to co jest pewne to to, że można ją podzielić na jedną z dwóch kategorii. 

Należy, bądź nie należy, do Ciebie. 


Jeśli nie należy do Ciebie to możesz ją po prostu zignorować. 

Powiedzieć: "jestem dorosła i pójdę własną drogą choćby mój mąż miał pukać się w głowę i opowiadać wszystkim, że zwariowałam

I tutaj uzbrój się w odwagę stawania przy sobie. Świat będzie się pukać w głowę, a Ty i tak zrób swoje. 

Jak ja powiedziałam mężowi, że uzbierane przez rok oszczędności zamierzam wydać na najdroższe na rynku szkolenie z hipnoterapii to mało co nie spadł z krzesła. Usłyszałam tylko "wiedziałem, że jesteś dziwna, ale nie sądziłem, że aż tak

Dzisiaj bez skrupułów jeździ na wakacje za hipnoterapeutyczne środki materialne i prosi "zrób mi taki procesik, żebym się zrelaksował" :) 


Jeśli natomiast należy do Ciebie podejdź do niej z uwagą, ciekawością. 

Zapytaj "dlaczego"  - To ważne. 

Ta część jest ważna. 

Ta rozmowa z samym/ą sobą zasługuje na czas. 

Być może coś trzeba będzie utulić. Zobaczyć. Wybaczyć. Zrozumieć. Zintegrować. 

Możesz też uspokoić tę część "to tylko zwykła rozmowa telefoniczna. Nie muszę się po niej decydować na szkolenie. A nawet jak się zdecyduję to nie muszę od razu rzucać dotychczasowej pracy, zostawać buddyjskim mnichem i wyjechać w Himalaje. To tylko szkolenie. Nic z niego nie muszę zabrać dla siebie. Może się jednak okazać, że zabiorę więcej niż się spodziewałem/am. Jednak na razie to zwykła rozmowa" 


Po takiej rozmowie z samym/ą sobą mogą się pojawić różne emocje. 

Być może będą to emocje opowiadające o niezaspokojonych w przeszłości potrzebach? 

O "wyssanym z mlekiem matki" brakiem wiary w swój sukces? 

O wątpliwościach, rozterkach


 Kliknij, gdy masz gotowość na rozmowę telefoniczną


Focusing - hipnotyczna praca z emocjami

Emocje rządzą Twoim życiem. 

Robisz mądre lub głupie rzeczy bo pojawia się jakaś emocja. 

Jeśli postanowiłeś/aś zapisać się na konsultację to dlatego, że tym działaniem zarządziła emocja ciekawości lub wiara lub nadzieja lub chęci zmiany lub inna przyjemna emocja. Może też być tak, że czytając moje słowa pojawiło się zrozumienie i poczucie bezpieczeństwa. Te emocje popchnęły Cię do jakiegoś działania. 

Tak to działa. 

Jeśli się nie zapisałeś/aś to znaczy, że inna emocja zarządziła Twoim działaniem. Prawdopodobnie jest ona nieprzyjemna. Może to nieufność? Może uczucie zagrożenia? Może lęk? 


Przykro mi, ale bez względu na Twoje emocje i działania na 4 zjeździe zaprezentujemy pracę z emocjami. Może Cię to ominąć lub możesz nauczyć się jak zarządzać swoimi emocjami. 


Generalnie emocje dzielimy na przyjemne i nieprzyjemne w doświadczaniu (to oznacza, że emocje nie są ani dobre, ani złe). 

Każdy z nas chciałby doświadczać tylko i wyłącznie samych pozytywnych emocji. 

Nikt z nas nie lubi się wkurzać czy frustrować. 

Jednak musimy zrozumieć, że złość też jest potrzebną emocją. 

Zazwyczaj informuje nas o tym, że ktoś / coś przekracza nasze granice. Namawia nas do działanie we własnej obronie. Do powiedzenia "Stop! Koniec" 

Problem zaczyna się wtedy, kiedy emocje stają się nienormatywne, np. Twoja klientka czuje złość, chociaż nikt / nic nie przekracza jej granic. 

Może się tak wydarzyć wtedy gdy jako mała dziewczynka nie mogła się złościć. 

Może też być tak, że Twoja klientka doświadcza lęku, pomimo tego, że wie, że nic w jej otoczeniu jej nie zagraża. Może wychowała się w atmosferze braku bezpieczeństwa? 

Gdy spotkasz się z nienormatywną emocją swojego klienta musisz wiedzieć, że warto się nią zaopiekować (Pamiętasz? Emocje rządzą życiem) 

Można to zrobić na dwa sposoby. 

Uwolnienie - hipnoterapeutycznym procesem uwalniania emocji uwalniamy te uczucia, które już są niepotrzebne. Są stare, zardzewiałe, skiśnięte... np. taki lęk. 

Wiemy, że odpowiada za potrzebę bezpieczeństwa. 

Jeśli jednak Twój klient obecnie żyje w bezpiecznym środowisku to doświadczanie lęku jest po prostu bezzasadne. 

Spokojnie można temu lekowi podziękować, że był, że chronił kiedy Twoja klientka miała 3 czy 10 lat i... uwolnić. 


Transformacja - hipnoterapeutycznym procesem transformacji emocji transformujemy te uczucia, które są potrzebne i zasadne, ale klient doświadcza ich zbyt intensywnie. 

Wyobraź sobie, że Twoim klientem jest świeżo upieczony dyrektor, który codziennie doświadcza ogromu stresu. Cierpi na szczękościsk i ma skłonności do alkoholu. 

Na poziomie emocjonalnym doświadcza napięcia. Zbyt dużego napięcia. 

Nie można jednak takiego napięcia uwolnić całkowicie. Podświadomość prawdopodobnie się na to nie zgodzi. Jakiś rodzaj napięcia jest potrzeby, aby taki klient mógł skutecznie działać zawodowo. 

Ciekawe co by się stało gdyby takie napięcie zamienić na gotowość do działania? 

Wiesz co by się stało? 

Twój klient doświadczyłby ulgi. Pojawiła by się możliwość rozluźnienia szczęki. 

A gdybyś jeszcze nauczył/a go strategicznych form relaksacji może nie potrzebowałby sięgać po alkohol? 

Może to uratowałoby jego rodzinę? 

Może jego żona nie czułaby się więcej opuszczona? 

Może jego dzieci nie musiałyby się w przyszłości korzystać z pomocy hipnoterapeutycznej? 

Może już dostrzegasz jak wielką siłę "efektu motyla" możesz mieć niebawem w swoich dłoniach?

ZJAZD 3 

STACJONARNIE W WARSZAWIE 12 i 13 LIPIEC 2025



Co gdy Twój klient nie wierzy w swój sukces / możliwość osiągnięcia celu 

(w kontekście uwalniania nadmiarowych kilogramów lub w jakimkolwiek innym ograniczającym go przekonaniu )

Często nie wierzymy, że uda nam się osiągnąć cel. 

Nie zliczę ile razy sesja zaczynała się od słów:

 "Pani Kamilo, z jednaj strony wierzę, że może mi pani pomóc (no przecież siedzę w tym gabinecie i wierzę z możliwość zmiany) ale jest też we mnie taka niepewność, że mi się uda (byłam na milionie diet, stosowałam magiczne pigułki i piłam cudowne koktajle /brałam zastrzyki / jestem po operacji bariatrycznej. Miałam nawet noworoczny zryw i ćwiczyłam z Ewą Chodakowską)" 

Gdy słyszę takie słowa to wiem, że w podświadomości osoby siedzącej naprzeciwko kryją się dwie części. 

Jedna chce zmiany na lepsze, a druga nie wierzy w zasoby tej osoby. Nie dostrzega jej mocy. Sabotuje działania. 

Ta część nazywa się Wewnętrzny Krytyk. 

I będzie sabotowała osiągnięcie celu przez Twojego klienta tak długo jak w procesie hipnoterapeutycznym się z nią nie spotkacie. 


Narzędzie hipnoterapeutyczne: Wewnętrzny Krytyk

Poznasz proces hipnoterapeutyczny który usuwa większość "nie uda mi się" , "nie dam rady" , "jestem za głupia" ,  "po co się starać", "inni mnie wyśmieją" , "inni mnie nie lubią", "nie zasługuję na x", "jestem niewystarczająca/y" , "muszę się postarać ponad moje siły" itd.

Czasami w procesie okazuje się, że ten wewnętrzny głos, który podpowiada nam takie przykre słowa chce nas zmotywować do działania. 

Ten wewnętrzny głos myśli sobie, że jeśli powie nam "jesteś głupia, nie dasz rady" to zmotywuje nas do większego wysiłku. 

Jakże przykre jest to, że zazwyczaj osiąga zupełnie odwrotny rezultat. 

Wykańcza nas tymi słowami. 

Odbiera siłę i nadzieję. 

Robi to tak długo, aż w końcu zaczynamy mu wierzyć i przestajemy próbować (albo na odwrót - ciągle próbujemy, ale bez przekonania, że nam się uda - przez co nie osiągamy rezultatów) 

Nie można przecież osiągnąć celu jeśli w środku coś nam mówi, że nie damy rady. 


Narzędzie hipnoterapeutyczne: Totalne Wybaczanie

Zdradzę Ci ważny sekret. Zazwyczaj owym krytykującym dialogiem nie jesteśmy my sami. To echo słów z przeszłości. 

Gdy prowadzę procesy hipnoterapeutyczne zazwyczaj okazuje się, że te trujące słowa kierowali do nas rodzice, mąż, inne bliskie osoby. 

Wtedy proces pracy z Wewnętrznym Krytykiem zamienia się w Totalne Wybaczanie. 

Jeśli teraz pomyślałaś/eś, że wybaczenie jest poza Twoimi granicami, że jest to prezent dla "winowajcy". Oznaka zapomnienia, zrozumienia czy akceptacji to jesteś w błędzie. 

Wybaczenie jest nagrodą dla Ciebie. Jest otwarciem nowych drzwi za którymi mówisz "to ja decyduję" Jest uwolnieniem od starych schematów. Jest wyjściem z klatki. 

Zazwyczaj gdy po procesie Totalnego Wybaczania pytam: "jak się czujesz" słyszę "czuję ulgę i siłę

Gdy piszę te słowa i przed oczami stają mi osoby, które mi zaufały i pozwoliły sobie na wybaczenie to sama mam łzy w oczach. 

Ten proces to prawdziwy game changer. 

I po tym zjeździe po pierwsze sam/a poczujesz gigantyczną różnicą w swoim życiu, a po drugie będziesz potrafił/a taki prezent podarować innym


Po tym zjeździe będziesz mógł / mogła prowadzić pierwsze sesje. 

Jeśli dopada Cię tutaj myśl "na pewno nie dam rady po 3 zjeździe zrobić skutecznej sesji hipnoterapeutycznej" to uświadom sobie, że to właśnie Wewnętrzny Krytyk podpowiada Ci te myśli ;) 

 Więc na tym zjeździe najpierw zmienimy Twój dialog wewnętrzny, a potem ze spokojem zaczniesz zmieniać to co kryje się w sabotującym dialogu wewnętrznym innych osób.

ZJAZD 4 

ONLINE 9 i 10 SIERPIEŃ 2025



Co gdy Twój klient ma dwa odmienne pragnienia? 

Czyli jak pracować z konfliktem wewnętrznym?


Czy zdarzyło Ci się kiedyś czuć rozdarcie? 


Z jednej strony chciał/a byś leżeć na kanapie a z drugiej wiesz, że należy poćwiczyć? 

Wiesz, że dobrze byłoby wziąć się do pracy, ale social media wciągają? 

Wiesz, że dobrze byłoby pogadać ze swoim nastoletnim dzieckiem, ale boisz się awantury? 

Doświadczasz wtedy konfliktu wewnętrznego. 


Tak naprawdę każdy klient z którym będziesz pracować w przyszłości przyjdzie do Ciebie z pewnego rodzaju konfliktem wewnętrznym. 


Weźmy na przykład osobę, która chce rzucić palenie. Jak zazwyczaj wygląda dialog z taką osobą? 

Klient:  "Dzień dobry Pani Kamilo, chcę rzucić palenie

Ja:  "Dobrze to niech Pan rzuci

Klient: "Próbowałem wiele razy, ale mi się nie udało

Ja:  "Ile razy Pan próbował

Klient:  "5

Ja:  "I co się wtedy działo

Klient:  "Byłem niespokojny i krzyczałem na dzieci, a na imprezach firmowych czułem, że nie mam co zrobić z rękoma i słabo się bawiłem

Ja:  "To dlaczego chce Pan rzucić palenie

Klient:  "Bo wydaję na to dużo pieniędzy i szkodzi to mojemu zdrowiu

Ja:  "Okey, bierzmy się do działania


Tak naprawdę zanim zaczniemy rozmowę wiem, że klient doświadcza konfliktu wewnętrznego, czyli ma w sobie dwie części podświadomości. 

Skąd to wiem? 

Bez tego po prostu tego klienta nie byłoby w moim gabinecie. 

Musi mieć w sobie część, która chce rzucić palenie - inaczej by do mnie nie przyszedł i dalej palił fajki. 

Musi mieć część, która nie chce rzucić palenia - inaczej po prostu rzuciłby palenie bez mojej pomocy. 

Wydawać by się mogło, że w takim razie należy unicestwić część, która chce palić. 

Nic bardziej mylnego. 

Jeśli tak zrobimy to nasz klient po pierwsze będzie się męczył i prawdopodobnie w końcu nie wytrzyma i zapali. 

A Ty nie osiągniesz celu terapeutycznego jakim jest rzucenie palenia przez Twojego klienta. 

Co w takim razie należy zrobić? 

Zaraz Ci o tym opowiem, ale najpierw chciałabym, żebyśmy z zaciekawieniem spojrzeli na część, która chce palić. 

Prawda jest taka, że ta część chce dla naszego klienta czegoś dobrego - chce, żeby dobrze się bawił w czasie spotkań firmowych, chce żeby konflikty z dziećmi rozwiązywane były polubownie, chce żeby nasz klient był spokojny. 

Jak sam/a widzisz nie możemy unicestwić tak ważnej części naszego klienta. Ta część jest istotna i odpowiada za ważne potrzeby (zabawę, spokój) , ale sposób w jaki zaspokaja owe potrzeby jest nieadaptacyjny. 

Musimy się z nią dogadać -  w ten sposób zbliżamy się do osiągnięcia celu terapeutycznego. 


Zanim opowiem jak to zrobić weźmy inny, trudniejszy przykład. 

Pracujemy z osobą, która chce, ale nie potrafi schudnąć. 

To co już wiemy to to, że tej osobie naprawdę zależy na osiągnięciu celu. Inaczej nie byłoby jej w naszym gabinecie. 

Ma część także doskonale wie jak schudnąć -mniej jeść więcej się ruszać. 

Pytanie teraz do kogo należy ta część? 

Czy na pewno do naszej klientki? 

A może do jej męża, który mówi "ale się spasłaś, weź coś ze sobą zrób", a może do jej eleganckiej acz zimnej mamy, która każdym spojrzeniem milcząco krytykuje sylwetkę naszej klientki? 

Widzimy, że w takim wypadku nasza klienta ma wiele powodów, aby podświadomie sabotować proces chudnięcia. 


Dajmy jednak na to, że ta część należy do naszej klientki. 

Co mówi ta część? 

Może w przeszłości zakatowała naszą klientkę rygorystyczną dietą? Może nasza klientka ma za sobą anorektyczną przeszłość? Może ta część ciśnie ją do biegania, którego nasza klientka nienawidzi? 

Musimy naprawdę dokładnie sprawdzić czy ta część jest wspierająca. 

A jeśli nie to nawiązać z nią dialog i doprowadzić do zmiany komunikatów jakie wysyła naszej klientce? 


Jak to zrobić? 

Dokładnie nauczysz się tego w czasie 4 zjazdu, jednak już teraz zdradzę Ci sekret, że czasami wystarczy zadać tej części pytanie: "czy to co robisz jest skuteczne?


Została nam jeszcze druga część. 

Jednak ona zazwyczaj ma przekonanie, że jedzenie jest przyjemne - wtedy należy zneutralizować to przekonanie. 

Może też obawiać się wysiłku, ale wtedy winna jest to pierwsza część, która kiedyś ją zakatowała lub katuje i to pierwszą częścią należy się zająć na samym początku. 

Może też, być tak, że ta druga część nie wierzy w sukces. Wtedy pracujemy z Wewnętrznym Sabotażystą / Wewnętrznym Krytykiem. 

Może też być tak, że ta część uważa, że nasz klient nie zasługuje na szczupłą sylwetkę. Wtedy powinna pomóc praca z Wewnętrznym Dzieckiem / Młodszą częścią. 

I może też być tak, że nasz klient ma w sobie część, która boi się szczupłej sylwetki ponieważ kiedyś było doświadczenie nadużycia. Wtedy pracujemy z traumą. 

Przykładów jest tak wiele jak osób z nadwagą na świecie. 

Nieodpowiedzialna jest próba opisania tego w dwóch zdaniach. 


Natomiast jeśli pozwolisz zajmę się teraz Twoim przykładem. 

Skoro nadal czytasz moje słowa to znaczy, że naprawdę Cię to interesuje. 

Psychologia jest dla Ciebie ciekawym tematem. 

Być może chcesz pomagać innym. 

Pewnie chcesz zwiększyć swoje dochody. 

Fajnie jest pracować online z dowolnego miejsca na świecie - prawda? 


Jest w Tobie część, która mówi "wow, to pasjonujące. Chciał/a bym być hipnoterapeutą/ką


Jednak prawdopodobnie nie umówisz się na konsultację i nie podejmiesz kroków prowadzących do tego celu. 


Skąd to wiem? 

Śledzę ile osób wchodzi na tę stronę i jaki % z nich umawia się na konsultację. 


Wiemy więc, że jest w Tobie część która mówi "chcę być hipnoterapeutą/ką i wiem, że z tym szkoleniem jest to możliwe do osiągnięcia

i jest część, która ma jakieś obiekcje. 


Z dużym prawdopodobieństwem pod obiekcjami kryje się coś głębszego. 

Jasne, możesz teraz argumentować:

 "Nie mam środków finansowych na to szkolenie" Naprawdę? Nie masz 389zł/miesięcznie? Można przecież płacić na raty. 

"Nie mam na to czasu" To prawda nauczenie się wszystkich elementów pochłonie masę Twojej energi. Przypuszczam jednak, że w głębi serca czujesz, że będzie to bardzo dobrze spędzony czas. Będzie to czas w którym Ty się zmienisz na lepsze, a co za tym idzie zmieni się otaczająca Cię rzeczywistość. Z dużym prawdopodobieństwem może się okazać, że to będzie najlepszy czas w Twoim życiu. 

"Hipnoterapia to jakaś ściema" No cóż badania pokazują, że hipnoterapia ma 93% skuteczności przy 6 sesjach. Tradycyjna psychoterapia integratywna ma 30% skuteczności przy 600 sesjach.

"Nie wiem czy się utrzymam będąc hipnoterapeutą/ką". Ja też nie wiem, bo nie znam Twoich potrzeb materialnych. Jednak zapewniam Cię, że odkąd zmieniłam zawód (kiedyś pracowałam jako nauczycielka) moje dochody skoczyły kilkukrotnie. Większość hipnoterapeutów żyje na naprawdę przyzwoitym poziomie. Poza tym nikt nie każe Ci rezygnować z dotychczasowej pracy. Możesz po prostu robić dodatkowo jedną sesję w tygodniu.

"Nie wiem czy to dla mnie". Ja też nie wiem i od tego właśnie jest konsultacja telefoniczna, żeby się tego dowiedzieć. 


I być może umówisz się na tę konsultację - serdecznie zapraszam. 


Jeśli jednak tego nie zrobisz to zatrzymaj się nad pytaniem "dlaczego

Jaka część mnie powstrzymała mnie przed działaniem? 

Co ona mówi?

 "Nie nadajesz się"

 "Nie dasz rady" 

"Przestań żyć marzeniami" 

"Pomyślę o tym jutro" 

"Co powie mój mąż, gdy oświadczę mu, że wydaję swoją wypłatę na hipnoterapię" 

"Co pomyślą moi rodzice?" 

"Jak zareagują koleżanki w pracy?" 

"Boję się takiej zmiany?" 

"To będzie trudne" 

Ta część może mówić wiele rzeczy. Zdradza Twój self concept. Opowiada o przekonaniach. Sabotuje. 

Jednak to co jest pewne to to, że można ją podzielić na jedną z dwóch kategorii. 

Należy, bądź nie należy, do Ciebie. 


Jeśli nie należy do Ciebie to możesz ją po prostu zignorować. 

Powiedzieć: "jestem dorosła i pójdę własną drogą choćby mój mąż miał pukać się w głowę i opowiadać wszystkim, że zwariowałam

I tutaj uzbrój się w odwagę stawania przy sobie. Świat będzie się pukać w głowę, a Ty i tak zrób swoje. 

Jak ja powiedziałam mężowi, że uzbierane przez rok oszczędności zamierzam wydać na najdroższe na rynku szkolenie z hipnoterapii to mało co nie spadł z krzesła. Usłyszałam tylko "wiedziałem, że jesteś dziwna, ale nie sądziłem, że aż tak

Dzisiaj bez skrupułów jeździ na wakacje za hipnoterapeutyczne środki materialne i prosi "zrób mi taki procesik, żebym się zrelaksował" :) 


Jeśli natomiast należy do Ciebie podejdź do niej z uwagą, ciekawością. 

Zapytaj "dlaczego"  - To ważne. 

Ta część jest ważna. 

Ta rozmowa z samym/ą sobą zasługuje na czas. 

Być może coś trzeba będzie utulić. Zobaczyć. Wybaczyć. Zrozumieć. Zintegrować. 

Możesz też uspokoić tę część "to tylko zwykła rozmowa telefoniczna. Nie muszę się po niej decydować na szkolenie. A nawet jak się zdecyduję to nie muszę od razu rzucać dotychczasowej pracy, zostawać buddyjskim mnichem i wyjechać w Himalaje. To tylko szkolenie. Nic z niego nie muszę zabrać dla siebie. Może się jednak okazać, że zabiorę więcej niż się spodziewałem/am. Jednak na razie to zwykła rozmowa" 


Po takiej rozmowie z samym/ą sobą mogą się pojawić różne emocje. 

Być może będą to emocje opowiadające o niezaspokojonych w przeszłości potrzebach? 

O "wyssanym z mlekiem matki" brakiem wiary w swój sukces? 

O wątpliwościach, rozterkach


 Kliknijgdy masz gotowość na rozmowę telefoniczną


Focusing - hipnotyczna praca z emocjami

Emocje rządzą Twoim życiem. 

Robisz mądre lub głupie rzeczy bo pojawia się jakaś emocja. 

Jeśli postanowiłeś/aś zapisać się na konsultację to dlatego, że tym działaniem zarządziła emocja ciekawości lub wiara lub nadzieja lub chęci zmiany lub inna przyjemna emocja. Może też być tak, że czytając moje słowa pojawiło się zrozumienie i poczucie bezpieczeństwa. Te emocje popchnęły Cię do jakiegoś działania. 

Tak to działa. 

Jeśli się nie zapisałeś/aś to znaczy, że inna emocja zarządziła Twoim działaniem. Prawdopodobnie jest ona nieprzyjemna. Może to nieufność? Może uczucie zagrożenia? Może lęk? 


Przykro mi, ale bez względu na Twoje emocje i działania na 4 zjeździe zaprezentujemy pracę z emocjami. Może Cię to ominąć lub możesz nauczyć się jak zarządzać swoimi emocjami. 


Generalnie emocje dzielimy na przyjemne i nieprzyjemne w doświadczaniu (to oznacza, że emocje nie są ani dobre, ani złe). 

Każdy z nas chciałby doświadczać tylko i wyłącznie samych pozytywnych emocji. 

Nikt z nas nie lubi się wkurzać czy frustrować. 

Jednak musimy zrozumieć, że złość też jest potrzebną emocją. 

Zazwyczaj informuje nas o tym, że ktoś / coś przekracza nasze granice. Namawia nas do działanie we własnej obronie. Do powiedzenia "Stop! Koniec" 

Problem zaczyna się wtedy, kiedy emocje stają się nienormatywne, np. Twoja klientka czuje złość, chociaż nikt / nic nie przekracza jej granic. 

Może się tak wydarzyć wtedy gdy jako mała dziewczynka nie mogła się złościć. 

Może też być tak, że Twoja klientka doświadcza lęku, pomimo tego, że wie, że nic w jej otoczeniu jej nie zagraża. Może wychowała się w atmosferze braku bezpieczeństwa? 

Gdy spotkasz się z nienormatywną emocją swojego klienta musisz wiedzieć, że warto się nią zaopiekować (Pamiętasz? Emocje rządzą życiem) 

Można to zrobić na dwa sposoby. 

Uwolnienie - hipnoterapeutycznym procesem uwalniania emocji uwalniamy te uczucia, które już są niepotrzebne. Są stare, zardzewiałe, skiśnięte... np. taki lęk. 

Wiemy, że odpowiada za potrzebę bezpieczeństwa. 

Jeśli jednak Twój klient obecnie żyje w bezpiecznym środowisku to doświadczanie lęku jest po prostu bezzasadne. 

Spokojnie można temu lekowi podziękować, że był, że chronił kiedy Twoja klientka miała 3 czy 10 lat i... uwolnić. 


Transformacja - hipnoterapeutycznym procesem transformacji emocji transformujemy te uczucia, które są potrzebne i zasadne, ale klient doświadcza ich zbyt intensywnie. 

Wyobraź sobie, że Twoim klientem jest świeżo upieczony dyrektor, który codziennie doświadcza ogromu stresu. Cierpi na szczękościsk i ma skłonności do alkoholu. 

Na poziomie emocjonalnym doświadcza napięcia. Zbyt dużego napięcia. 

Nie można jednak takiego napięcia uwolnić całkowicie. Podświadomość prawdopodobnie się na to nie zgodzi. Jakiś rodzaj napięcia jest potrzeby, aby taki klient mógł skutecznie działać zawodowo. 

Ciekawe co by się stało gdyby takie napięcie zamienić na gotowość do działania? 

Wiesz co by się stało? 

Twój klient doświadczyłby ulgi. Pojawiła by się możliwość rozluźnienia szczęki. 

A gdybyś jeszcze nauczył/a go strategicznych form relaksacji może nie potrzebowałby sięgać po alkohol? 

Może to uratowałoby jego rodzinę? 

Może jego żona nie czułaby się wiecej opuszczona? 

Może jego dzieci nie musiałyby się w przyszłości korzystać z pomocy hipnoterapeutycznej? 

Może już dostrzegasz jak wielką siłę "efektu motyla" możesz mieć niebawem w swoich dłoniach?

ZJAZD 5 

STACJONARNIE W WARSZAWIE 6 i 7 WRZESIEŃ 2025 


Co gdy problem Twojego klienta powstał w przeszłości i uwolnił samonapędzający się schemat? 

Wszyscy jesteśmy świadomi prawa przyczyny i skutku. Zazwyczaj nic w naszym życiu nie dzieje się nagle. 

Nie można powiedzieć "nagle zachorowała". Prawa jest taka, że prawdopodobnie nie dbała o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne już od jakiegoś czasu. Choroba jest tego efektem. 

Nie można powiedzieć "nagle się rozstali" gdyż prawdopodobnie już od dłuższego czasu ze sobą nie rozmawiali, nie patrzyli w oczy, nie dotykali. 

Nie można powiedzieć "nagle uzależnił się od nikotyny" ponieważ efekt uzależnienia jest wypadkową tego co obserwował w swoim otoczeniu, jak radził sobie z emocjami, w jaki sposób szanuje (lub nie) swoje ciało, jakie ma przekonania. A to wszystko zaczęło się tworzyć dawno temu.

 Nie można powiedzieć "nagle odniosła sukces" gdyż przyczyną sukcesu jest to ile pracy i wysiłku w niego włożyła. Po ilu porażkach jednak się podniosła i szła dalej. Czy włożyła pełną energię w swoje działania. Czy wierzyła w swój sukces. To nie stało się nagle, to zaczęło się i trwało długo (prawdopodobnie od dzieciństwa) 

Podobnie jest z problemem pt. nadmiarowe kilogramy. Czasami diety zaczynają się już w dzieciństwie. Często jest tak, że klient z którym pracujesz od wielu lat tkwi w spirali : dieta - objadanie się - dieta (lub jakimkolwiek innych destrukcyjnym schemacie, z którym będziesz pracować po zakończeniu szkolenia). 

To może powodować trudność w wyjściu z takiego mechanizmu, ponieważ wydaje się on jedynym możliwym do zrealizowania. Twój klient ma doświadczenie w realizacji tego mechanizmu i doskonale wie jak się w nim poruszać np. wie, że w piątek wieczorem otworzy paczkę chipsów i butelkę wina. Wie, że ukryje papierki po cukierkach w torebce. Wie jakimi ubraniami zamaskuje swoje nadmiarowe kilogramy. Doskonale zna i przewiduje swoje zachowania ponieważ powtarza je już od dłuższego czasu. 

To może się wydawać abstrakcyjne, ale dla Twojego klienta takie zachowania mogą się wydawać bezpieczne (właśnie dlatego, że są znane). 

Co wtedy zrobić, aby te doświadczenia zmienić? 

Aby powstał inny obraz w podświadomości Twojego klienta?  Należy dokonać czegoś co mądrzy psychoterapeuci nazywają retranskrypcją wyobrażeniową, a hipnoterapeuci po prostu

Regresją hipnotyczną 

Jest to praca z linią czasu Twojego klienta. Z linią czasu w której powstały różne przekonania, emocje, mechanizmy i schematy, które wpłynęły na pewność, że coś jest możliwe lub niemożliwe do osiągnięcia. Ta pewność pociągnęła za sobą pewne działania, które ułożyły się w doświadczaną rzeczywistość. I ta rzeczywistość okazuje się problemem Twojego klienta. Prawda jednak jest taka, że gdyby te przekonania były inne to działania Twojego klienta też były by inne. Wtedy doświadczana rzeczywistość także byłaby inna, czyli... problem by po prostu nie istniał. 

W regresji hipnotycznej cofamy się do pierwotnej przyczyny problemu i modyfikujemy przekonania, które tam powstały. Następnie podróżujemy przez całą przeszłość Twojego klienta i doświadczamy jak zmiana pierwotnej przyczyny zmienia przeszłe mechanizmy i schematy, a przez to otaczającą go w przeszłości rzeczywistość. W środkowym etapie tej podróży dochodzimy do czasu w teraźniejszości, w której klient ma możliwość poczuć się bezpiecznie w nowych schematach. Nowe emocje, myśli i doświadczenia stają się dla niego naturalne, znane i bezpieczne. 

To wpływa na to, że dana osoba z łatwością podejmuje działania, które z łatwością pomagają jej osiągnąć cel np.schudnąć. 

Wtedy przechodzimy do kodowania tych zmian na całą przyszłość Twojego klienta

W jaki sposób kodować zmiany jakie ma Twój klient?

Praca w wyższych stanach świadomości - Core Transformation 

Sposobów na kodowanie zmian jest wiele, jednak w czasie tego zjazdu będę chciała się skupić na Core Transformation. 

Dalaczego? 

Dlatego, że hipnoterapia często kojarzona jest z procesami o charakterze duchowym i będziesz miał/a wielu klientów, którzy z takim tematem do Ciebie się zgłoszą. 

Będą oczekiwać efektu "wow". 

I właśnie taki efekt gwarantuje Core Tranformation. 

Nadaje się zarówno do kodowania pozytywnych zmian w życiu Twojego klienta jak i jest świetnym narzędziem do zakończenia i utrwalenia całego procesu. 

Jednak nie tylko - sprawdzi się w pracy z osobami, które potrzebują głębokich doświadczeń duchowych, kontaktu z duszą, wyższym ja, przewodnikiem duchowym czy aniołami (bez względu na to jak Ty, ja lub Twój klient pojmujecie sprawy religii. Ten proces jest absolutnie neutralny religijnie i zrobi efekt "wow" nawet u totalnego agnostyka)


Co gdy pojawia się frustracja? 

Z całą pewnością trafisz na osoby, które uważają, że hipnoterapia działać ma tak, że hipnotyzer robi pstryk... i wszystkie problemy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki same znikają. 

I przyznam, że niejednokrotnie doświadczyłam takiej "magii" na sobie lub w procesie hipnotycznym, który ja prowadziłam. 

Niejednokrotnie otrzymywałam maila: "Pani Kamilo, po jednej Pani hipnozie na webinarze moja ochota na słodycze całkowicie zniknęła

Równie często dostawałam wiadomości "Wysłuchałam Pani nagrania już 3 razy i ciągle nie zgubiłam 10 kilogramów" Czasami (a nawet często) Twoi klienci będą mieli nierealne oczekiwania. 

Co wtedy zrobić? 

Po pierwsze zanim dana osoba zostanie Twoim klientem musisz jej dokładnie wytłumaczyć jakich zmian należy oczekiwać - przestanie podjadać, straci ochotę na niezdrową żywność, uwierzy że może osiągnąć sukces, zbuduje w swojej podświadomości obraz zdrowej i szczupłej sylwetki co sprawi, że podświadomość sama będzie ją pchać do takich działań, aby ten obraz zrealizować. Pokocha siebie. Przepracuje trudne, a nawet traumatyczne doświadczenia. Uwolni nieprzyjemne emocje. Naprawi mechanizmy i schematy. Zbuduje wspierające przekonania. Zmieni nawyki. Wydarzy się wiele ogromych zmian i jedzenie fizjologiczne stanie się dla niej naturalne. To wszystko prędzej czy później doprowadzi ją do szczupłej sylwetki. Matematycznie nie ma innego wyjścia. 

Jednak obiecanie, że po jednej sesji dana osoba schudnie 20kg jest po prostu kłamstwem. 

I nawet jeśli rzetelnie wytłumaczysz jakich efektów można się spodziewać to osoba z którą pracujesz i tak ma swoje przekonania na ten temat.

 Pomimo Twoich wyjaśnień może mieć marzenie o tym magicznym "pstryk" 

I to może doprowadzić do frustracji. Bo "pstryki" nie zawsze działają.

I to może doprowadzić do zaniknięcia entuzjazmu i działania. 

I to może doprowadzić do niepowodzenia całego procesu. 

I to jest tym czego NAJBARDZIEJ chcę uniknąć w Akademii Hipnodietetyki. 

Chcę żeby osoby, które staną się Twoim klientem, a przez to klientem Akademii zawsze wyszli z "dziękuję" na ustach, zmianą w głowie i wdzięcznością w sercu. 

Dlatego bardzo ważne jest to, aby te osoby, które marzą o magicznym "pstryk" otrzymały wsparcie na wypadek pojawienia się frustracji. 


Coachingowe koło wpływu

Narzędzie hipnoterapeutyczne: Praca w strefie wpływu. 

Jest to proces, który urealnia oczekiwane rezultaty i jednocześnie uświadamia na jak wiele elementów ma wpływ Twój klient. 

Oczywiście Twój klient nie ma wpływu na to czy współczesna żywność pełna jest pestycydów, ale ma wpływ na to czy wybierze marchewkę czy chipsy. 

Nie ma wpływu na to czy możliwe jest zgubienie 20kg w ciągu tygodnia, ale ma wpływ na to czy da radę zgubić 20kg w ciągu roku. 

Praca tym narzędziem powoduje, że Twoi klienci nie wyjdą z procesu zmiany i osiągną sukces.



Ale Kamila ! Czekaj ! To znaczy, że magiczne pstryk naprawdę nie istnieje ?! 

Przecież widziałam jak hipnotyzer robił na scenie pstryk i ktoś tam się zamieniał w kurę. 

Spokojnie... Magiczne pstryk istnieje, ale działa inaczej niż Ci się wydaje. 

W czasie szkolenia wszystko Ci wytłumaczę, a Ty zaczniesz wybierać kiedy zrobić "pstryk", a kiedy przeprowadzić głęboki proces hipnoterapeutyczny.

ZJAZD 5 

STACJONARNIE W WARSZAWIE 6 i 7 WRZESIEŃ 2025 


Co gdy problem Twojego klienta powstał w przeszłości i uwolnił samonapędzający się schemat? 

Wszyscy jesteśmy świadomi prawa przyczyny i skutku. Zazwyczaj nic w naszym życiu nie dzieje się nagle. 

Nie można powiedzieć "nagle zachorowała". Prawa jest taka, że prawdopodobnie nie dbała o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne już od jakiegoś czasu. Choroba jest tego efektem. 

Nie można powiedzieć "nagle się rozstali" gdyż prawdopodobnie już od dłuższego czasu ze sobą nie rozmawiali, nie patrzyli w oczy, nie dotykali. 

Nie można powiedzieć "nagle uzależnił się od nikotyny" ponieważ efekt uzależnienia jest wypadkową tego co obserwował w swoim otoczeniu, jak radził sobie z emocjami, w jaki sposób szanuje (lub nie) swoje ciało, jakie ma przekonania. A to wszystko zaczęło się tworzyć dawno temu.

 Nie można powiedzieć "nagle odniosła sukces" gdyż przyczyną sukcesu jest to ile pracy i wysiłku w niego włożyła. Po ilu porażkach jednak się podniosła i szła dalej. Czy włożyła pełną energię w swoje działania. Czy wierzyła w swój sukces. To nie stało się nagle, to zaczęło się i trwało długo (prawdopodobnie od dzieciństwa) 

Podobnie jest z problemem pt. nadmiarowe kilogramy. Czasami diety zaczynają się już w dzieciństwie. Często jest tak, że klient z którym pracujesz od wielu lat tkwi w spirali : dieta - objadanie się - dieta (lub jakimkolwiek innych destrukcyjnym schemacie, z którym będziesz pracować po zakończeniu szkolenia). 

To może powodować trudność w wyjściu z takiego mechanizmu, ponieważ wydaje się on jedynym możliwym do zrealizowania. Twój klient ma doświadczenie w realizacji tego mechanizmu i doskonale wie jak się w nim poruszać np.wie, że w piątek wieczorem otworzy paczkę chipsów i butelkę wina. Wie, że ukryje papierki po cukierkach w torebce. Wie jakimi ubraniami zamaskuje swoje nadmiarowe kilogramy. Doskonale zna i przewiduje swoje zachowania ponieważ powtarza je już od dłuższego czasu. 

To może się wydawać abstrakcyjne, ale dla Twojego klienta takie zachowania mogą się wydawać bezpieczne (właśnie dlatego, że są znane). 

Co wtedy zrobić, aby te doświadczenia zmienić? 

Aby powstał inny obraz w podświadomości Twojego klienta?  Należy dokonać czegoś co mądrzy psychoterapeuci nazywają retranskrypcją wyobrażeniową, a hipnoterapeuci po prostu

Regresją hipnotyczną 

Jest to praca z linią czasu Twojego klienta. Z linią czasu w której powstały różne przekonania, emocje, mechanizmy i schematy, które wpłynęły na pewność, że coś jest możliwe lub niemożliwe do osiągnięcia. Ta pewność pociągnęła za sobą pewne działania, które ułożyły się w doświadczaną rzeczywistość. I ta rzeczywistość okazuje się problemem Twojego klienta. Prawda jednak jest taka, że gdyby te przekonania były inne to działania Twojego klienta też były by inne. Wtedy doświadczana rzeczywistość także byłaby inna, czyli... problem by po prostu nie istniał. 

W regresji hipnotycznej cofamy się do pierwotnej przyczyny problemu i modyfikujemy przekonania, które tam powstały. Następnie podróżujemy przez całą przeszłość Twojego klienta i doświadczamy jak zmiana pierwotnej przyczyny zmienia przeszłe mechanizmy i schematy, a przez to otaczającą go w przeszłości rzeczywistość. W środkowym etapie tej podróży dochodzimy do czasu w teraźniejszości, w której klient ma możliwość poczuć się bezpiecznie w nowych schematach. Nowe emocje, myśli i doświadczenia stają się dla niego naturalne, znane i bezpieczne. 

To wpływa na to, że dana osoba z łatwością podejmuje działania, które z łatwością pomagają jej osiągnąć cel np.schudnąć. 

Wtedy przechodzimy do kodowania tych zmian na całą przyszłość Twojego klienta

W jaki sposób kodować zmiany jakie ma Twój klient?

Praca w wyższych stanach świadomości - Core Transformation 

Sposobów na kodowanie zmian jest wiele, jednak w czasie tego zjazdu będę chciała się skupić na Core Transformation. 

Dlaczego? 

Dlatego, że hipnoterapia często kojarzona jest z procesami o charakterze duchowym i będziesz miał/a wielu klientów, którzy z takim tematem do Ciebie się zgłoszą. 

Będą oczekiwać efektu "wow". 

I właśnie taki efekt gwarantuje Core Tranformation. 

Nadaje się zarówno do kodowania pozytywnych zmian w życiu Twojego klienta jak i jest świetnym narzędziem do zakończenia i utrwalenia całego procesu. 

Jednak nie tylko - sprawdzi się w pracy z osobami, które potrzebują głębokich doświadczeń duchowych, kontaktu z duszą, wyższym ja, przewodnikiem duchowym czy aniołami (bez względu na to jak Ty, ja lub Twój klient pojmujecie sprawy religii. Ten proces jest absolutnie neutralny religijnie i zrobi efekt "wow" nawet u totalnego agnostyka)


Co gdy pojawia się frustracja? 

Z całą pewnością trafisz na osoby, które uważają, że hipnoterapia działać ma tak, że hipnotyzer robi pstryk... i wszystkie problemy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki same znikają. 

I przyznam, że niejednokrotnie doświadczyłam takiej "magii" na sobie lub w procesie hipnotycznym, który ja prowadziłam. 

Niejednokrotnie otrzymywałam maila: "Pani Kamilo, po jednej Pani hipnozie na webinarze moja ochota na słodycze całkowicie zniknęła

Równie często dostawałam wiadomości "Wysłuchałam Pani nagrania już 3 razy i ciągle nie zgubiłam 10 kilogramów" Czasami (a nawet często) Twoi klienci będą mieli nierealne oczekiwania. 

Co wtedy zrobić? 

Po pierwsze zanim dana osoba zostanie Twoim klientem musisz jej dokładnie wytłumaczyć jakich zmian należy oczekiwać - przestanie podjadać, straci ochotę na niezdrową żywność, uwierzy że może osiągnąć sukces, zbuduje w swojej podświadomości obraz zdrowej i szczupłej sylwetki co sprawi, że podświadomość sama będzie ją pchać do takich działań, aby ten obraz zrealizować. Pokocha siebie. Przepracuje trudne, a nawet traumatyczne doświadczenia. Uwolni nieprzyjemne emocje. Naprawi mechanizmy i schematy. Zbuduje wspierające przekonania. Zmieni nawyki. Wydarzy się wiele ogromych zmian i jedzenie fizjologiczne stanie się dla niej naturalne. To wszystko prędzej czy później doprowadzi ją do szczupłej sylwetki. Matematycznie nie ma innego wyjścia. 

Jednak obiecanie, że po jednej sesji dana osoba schudnie 20kg jest po prostu kłamstwem. 

I nawet jeśli rzetelnie wytłumaczysz jakich efektów można się spodziewać to osoba z którą pracujesz i tak ma swoje przekonania na ten temat.

 Pomimo Twoich wyjaśnień może mieć marzenie o tym magicznym "pstryk" 

I to może doprowadzić do frustracji. Bo "pstryki" nie zawsze działają.

I to może doprowadzić do zaniknięcia entuzjazmu i działania. 

I to może doprowadzić do niepowodzenia całego procesu. 

I to jest tym czego NAJBARDZIEJ chcę uniknąć w Akademii Hipnodietetyki. 

Chcę żeby osoby, które staną się Twoim klientem, a przez to klientem Akademii zawsze wyszli z "dziękuję" na ustach, zmianą w głowie i wdzięcznością w sercu. 

Dlatego bardzo ważne jest to, aby te osoby, które marzą o magicznym "pstryk" otrzymały wsparcie na wypadek pojawienia się frustracji. 


Coachingowe koło wpływu

Narzędzie hipnoterapeutyczne: Praca w strefie wpływu. 

Jest to proces, który urealnia oczekiwane rezultaty i jednocześnie uświadamia na jak wiele elementów ma wpływ Twój klient. 

Oczywiście Twój klient nie ma wpływu na to czy współczesna żywność pełna jest pestycydów, ale ma wpływ na to czy wybierze marchewkę czy chipsy. 

Nie ma wpływu na to czy możliwe jest zgubienie 20kg w ciągu tygodnia, ale ma wpływ na to czy da radę zgubić 20kg w ciągu roku. 

Praca tym narzędziem powoduje, że Twoi klienci nie wyjdą z procesu zmiany i osiągną sukces.



Ale Kamila ! Czekaj ! To znaczy, że magiczne pstryk naprawdę nie istnieje ?! 

Przecież widziałam jak hipnotyzer robił na scenie pstryk i ktoś tam się zamieniał w kurę. 

Spokojnie... Magiczne pstryk istnieje, ale działa inaczej niż Ci się wydaje. 

W czasie szkolenia wszystko Ci wytłumaczę, a Ty zaczniesz wybierać kiedy zrobić "pstryk", a kiedy przeprowadzić głęboki proces hipnoterapeutyczny.

ZJAZD 6 

ONLINE 18 i 19 PAŹDZIERNIK 2025  



W jaki sposób kodować pożądane zachowania? 

Efekty w hipnoterapii przychodzą w sposób zaskakująco (dla użytkownika) szybki. 

Ty za to szybko przyzwyczaisz się, że nawet najbardziej niewyobrażalne zmiany przychodzą szybko, jeśli na poziomie 3 lub 4 sesji nie ma dużych zmian to znaczy, że musisz na nowo przyjrzeć się z lotu ptaka całemu procesowi oraz możliwościom, zasobom i potrzebom klienta oraz oczywiście poruszyć ten temat na superwizji i mentoringu. 

To z czym często spotkasz się w procesach, które będziesz prowadzić to pewnego rodzaju wątpliwość: "całe życie zmagałam/em się z tym problemem i okazało się, że rozwiązanie było takie łatwe. Tak szybko mam efekty. To wręcz nieprawdopodobne. Właściwie to jest mi głupio, że tyle czasu zmarnowałam/em na nieskuteczne próby zmiany" 

I tutaj musisz uważać. Z jednej strony mówisz, że nie ma magii, a z drugiej strony klient własnie jej doświadczył. 

To tworzy dysonans poznawczy i Twój klient może sam sobie zasabotować efekty jakie ma na tym poziomie. 

Może sobie powiedzieć: "to jest tylko chwilowy efekt". 

Twoim zadaniem jest do tego nie dopuścić. 

Jak to zrobić? 

Oczywiście zakodować pożądane zmiany. 


Narzędzie hipnoterapeutyczne: Deep Trance Identification 

Wyobraź sobie proces dzięki któremu wielcy sportowcy, muzycy, aktorzy osiągają sukces. 

Tworzą w swojej wyobraźni automatyzmy, które mają doprowadzić ich na podium. 

Zazwyczaj używają włśsnie tego narzedzia.

 My opracujemy je do stworzenia awatara Twojego klienta w postaci szczupłej sylwetki, a nastepnie zakodujemy takie automatyzmy, że jego podświadomość sama będzie go pchała do takich działań, aby ten obraz zrealizować. Aby Twój klient czuł się dziwnie jedząc inaczej niż fizjologicznie. 

Często ten proces otrzymują moi klienci jako nagranie do słuchania w domu. 

W ten sposób szczupła sylwetka zostaje z nimi na zawsze. 

Ty będziesz mógł/a używać tej techniki do kodowania jakichkolwiek zachowań w życiu swoim i swoich przyszłych klientów. 

 

Kodowanie pożądanych zachowań (ekrany) 

Jest to kolejny proces służący do kodowania pozytywnych zmian. 

Gdy klient uważa, że jego zmiany to Twoja zasługa bo masz magiczne moce to bardzo Cię proszę - schowaj swoją pychę. 

Każdy sukces Twojego klienta jest spowodowany jego zasobami. 

To klient zdecydował się na pracę nad sobą, to klient wprowadził w swoim życiu zmiany, to klient jest zdeterminowany na sukces. 

Ty tylko pomagasz mu usunąć blokady i wydobyć zasoby. 

I oczywiście możesz schrzanić tę rolę, możesz spaprać proces. Możesz się wykazać brakiem empatii i merytoryki. 

Możesz zostać "hipnoterapeutą" po weekendowym kursie. 

Prawdopodobieństwo, że Twoi klienci będą mieli wtedy trwały sukces jest niskie.

 Prawdopodobieństwo, że będziesz mieć satysfakcję z tej pracy jest jeszcze niższe. 

Tylko proszę nie mów wtedy, że hipnoterapia nie działa. 

Przyznaj, że nie umiesz wystarczająco dużo i się naucz lub przestań zajmować się hipnoterapią.


  Możesz też w inny sposób spaprać proces. 

Możesz nagadać klientowi, że jego sukces jest Twoją zasługą i uzależnić go od Twojego wsparcia. 

Musisz jednak wiedzieć, że wtedy tak naprawdę sabotujesz jego sukces. 

Co więc zrobić, aby klient zrozumiał, że sukces jest jego zasługą (tak naprawdę jest waszą wspólną, ale nie mów tego klientowi) i właśnie dlatego efekty procesu mogą z nim zostać na zawsze?

 Do tego celu używamy wspomnianych wcześniej ekranów. 

Jest to proces, w którym klient uświadamia sobie zasoby jakie pomogły mu w osiągnięciu sukcesu, np.klient długo się wahał czy zdecydować się na hipnoterapię i w końcu podjął właściwą decyzję.

 Jego zasobem może być podejmowanie decyzji, które mają go doprowadzić do celu. Jego zasobem może być determinacja w osiąganiu sukcesów. Jego zasobem może być podejmowanie odpowiedzialności za swoje życie. 

Zwróć proszę uwagę, że klient miał te zasoby zanim zgłosił się na hipnoterapię. 

Teraz wystarczy mu to uśmiadomić słowami "nic w tym procesie nie dostałaś/eś ode mnie. Wszystkie te zasoby od dawna były w Tobie. Dlatego zupełnie naturalnym jest fakt, że efekty procesu hipnoterapeutycznego mogą z Tobą zostać na zawsze".

Ty masz to rozumieć jako "dałem/am Ci prezent - rzetelny proces hipnoterapeutyczny to, że go przyjąłeś i zaimplementowałeś/aś w swoim życiu jest Twoją zasługą" 

Oczywiście to, czy proces był rzeczywiście profesjonalny czy też był pustym rzucaniem sugestii jest Twoją odpowiedzialnością. To czy klient go przyjął jest jego zasługą.



Narzędzie hipnoterapeutyczne: Dysocjacja i asocjacja

Jakże często dotykają nas życiowe problemy (lub sukcesy) i mamy skłonność do myślenia, że to pech (lub szczęście) nie zauważając naszych działań, które doprowadziły do takich reazultatów.

 Twoi przyszli klienci też tak mają. 

Co warto wtedy zrobić? 

Na samym początku zdysocjować ich od tej sytuacji, wtedy uspokajają się ich emocje. Gdy z dystansu mogą się przyjrzeć sytuacji i zobaczyć swoją w tym rolę z łatwością są w stanie zmienić swoje zachowanie. 

Tworzymy wtedy pożądane w danej sytuacji zachowanie i asocjujemy klienta z takimi działaniami.

 Przykład? 

Często słyszę, że przyczyną nadwagi są geny, słaby metabolizm, insulinooporność i hashimoto, a tak w ogóle to mama tłusto gotuje. 

Jednak przyczyną słabego metabolizmu jest niezliczona ilość głodówek i głupich diet. 

Przyczyną insulinooporności jest siedzący tryb życia i słabe nawyki żywieniowe. 

Hashimoto to choroba psychosomatyczna, a to że mama tłusto gotuje nie zwalnia mnie z obowiązku dołożenia więcej warzyw do posiłku. Jestem przecież dorosła! 


Ja ten proces często wykorzystuję w celu neutralizacji przekonania, że jedzenie to przyjemność, sposób na trudny dzień, gdy szef nakrzyczał i aby świętować awans. 

To, że w reklamie powiedzieli mi "Mierci, tak podziękuję Ci" nie znaczy, że muszę przyjąć kupowanie czekoladek jako najlepszy sposób by okazać wdzięczność. 

To, że w reklamie powiedzieli mi "Czas na przerwę, czas na Kit-Ket" nie znaczy, że nie mogę w czasie przerwy wyjść na dwór i wystawić twarz do słońca. 

To, że Briget Jones zawsze pożerała pudełko lodów gdy spotykała ją życiowa przykrość nie znaczy, że ja muszę w taki sam dziwny sposób jeszcze bardziej pogarszać swoje życiowe problemy. 

To, że mama mówiła "będziesz grzeczna to dostaniesz cukiereczka" nie znaczy, że muszę być grzeczna, ani tym bardziej, że muszę się nagradzać cukiereczkiem. 

Jednak właśnie takie doświadczenia sprawiają, że klienci często mają przekonanie, że jedzenie to przyjemność. 

Gdy klient mówi; "Kamila, nie potrafię przestać jeść słodyczy

pytam: "czy słodycze kojarzą Ci się z czymś przyjemnym? Jeśli tak to w skali od 1 do 10 na ile?

Klient zwykle mówi, że między 8 a 10. 

Wtedy robię ten proces.

 Gdy potem pytam o skalę okazuje się, że jedzenie słodyczy uważane jest za przyjemne w skali od 0 do 3 


Inny przykład? 

Przychodzi klientka i mówi; "wisi nade mną fatum, wszyscy faceci których spotykam okazują się toksykami

Zaczynamy wtedy badać jej przekonania i doświadczenia (najczęściej te pochodzące z domu rodzinnego) na temat związku, bliskości, relacji i mężczyzn. 

Zazwyczaj okazuje się, że nie wszyscy faceci są toksykami. Część może i tak, jednak statystycznie jest tylu samo toksyków co całkiem fajnych facetów. 

Problem w tym, że swoim zachowaniem ta kobieta przyciągała toksyków. Wchodziła w rolę ratownika, kata lub ofiary. 

Tak naprawdę wybrała toksyka zanim się dowiedziała, że to toksyk :) 

Gdy zobaczy to w pełnej okazałości zmieni swoje zachowanie. 

Wtedy ma szansę na bezpieczną relację z fajnym mężczyzną. 


Kolejny przykład? 

Przychodzi mężczyzna i mówi: "trzeci raz w tym roku zwolnili mnie z pracy. Każdy szef to świnia

I znowu gdy badamy przekonania, doświadczenia i emocje to okazuje się, że ten klient nienawidzi bycia programistą / lekarzem / prawnikiem . Spóźnia się do pracy, przedłuża przerwy kawowe, nie przykłada się do obowiązków, do klientów zwraca się pretensjonalnie. 

Nic dziwnego, że zwolnili go z pracy, jednak nie wydarzyło się to dlatego, że "każdy szef to świnia".

 Taki mężczyzna ma wtedy możliwość do refleksji i pochylenia się nad tym jaki zawód sprawiałby mu radość. W którą stronę woła go serce. Kiedy miałby ochotę przyjść nawet wcześniej do pracy.

 Ma możliwość wzięcia odpowiedzialności za swoje życie. 

Gdy to się wydarzy to na pewno będzie szczęśliwszy, a w przyszłości pewnie stworzy dochodowy biznes. 


Takich przykładów jest wiele. 

A Ty możesz stać się katalizatorem pięknych zmian w świecie. 

Więc jeśli nie masz satysfakcji z dotychczasowej pracy, woła Cię chęć pomocy innym, woła Cię misja to pomyśl nad tym szkoleniem i zostaniem hipnoterapeutą/ką

ZJAZD 6 

ONLINE 18 i 19 PAŹDZIERNIK 2025  



W jaki sposób kodować pożądane zachowania? 

Efekty w hipnoterapii przychodzą w sposób zaskakująco (dla użytkownika) szybki. 

Ty za to szybko przyzwyczaisz się, że nawet najbardziej niewyobrażalne zmiany przychodzą szybko, jeśli na poziomie 3 lub 4 sesji nie ma dużych zmian to znaczy, że musisz na nowo przyjrzeć się z lotu ptaka całemu procesowi oraz możliwościom, zasobom i potrzebom klienta oraz oczywiście poruszyć ten temat na superwizji i mentoringu. 

To z czym często spotkasz się w procesach, które będziesz prowadzić to pewnego rodzaju wątpliwość: "całe życie zmagałam/em się z tym problemem i okazało się, że rozwiązanie było takie łatwe. Tak szybko mam efekty. To wręcz nieprawdopodobne. Właściwie to jest mi głupio, że tyle czasu zmarnowałam/em na nieskuteczne próby zmiany" 

I tutaj musisz uważać. Z jednej strony mówisz, że nie ma magii, a z drugiej strony klient właśnie jej doświadczył. 

To tworzy dysonans poznawczy i Twój klient może sam sobie sabotować efekty jakie ma na tym poziomie. 

Może sobie powiedzieć: "to jest tylko chwilowy efekt". 

Twoim zadaniem jest do tego nie dopuścić. 

Jak to zrobić? 

Oczywiście zakodować pożądane zmiany. 


Narzędzie hipnoterapeutyczne: Deep Trance Identification 

Wyobraź sobie proces dzięki któremu wielcy sportowcy, muzycy, aktorzy osiągają sukces. 

Tworzą w swojej wyobraźni automatyzmy, które mają doprowadzić ich na podium. 

Zazwyczaj używają właśnie tego narzędzia.

 My opracujemy je do stworzenia awatara Twojego klienta w postaci szczupłej sylwetki, a następnie zakodujemy takie automatyzmy, że jego podświadomość sama będzie go pchała do takich działań, aby ten obraz zrealizować. Aby Twój klient czuł się dziwnie jedząc inaczej niż fizjologicznie. 

Często ten proces otrzymują moi klienci jako nagranie do słuchania w domu. 

W ten sposób szczupła sylwetka zostaje z nimi na zawsze. 

Ty będziesz mógł/a używać tej techniki do kodowania jakichkolwiek zachowań w życiu swoim i swoich przyszłych klientów. 

 

Kodowanie pożądanych zachowań (ekrany) 

Jest to kolejny proces służący do kodowania pozytywnych zmian. 

Gdy klient uważa, że jego zmiany to Twoja zasługa bo masz magiczne moce to bardzo Cię proszę - schowaj swoją pychę. 

Każdy sukces Twojego klienta jest spowodowany jego zasobami. 

To klient zdecydował się na pracę nad sobą, to klient wprowadził w swoim życiu zmiany, to klient jest zdeterminowany na sukces. 

Ty tylko pomagasz mu usunąć blokady i wydobyć zasoby. 

I oczywiście możesz schrzanić tę rolę, możesz spaprać proces. Możesz się wykazać brakiem empatii i merytoryki. 

Możesz zostać "hipnoterapeutą" po weekendowym kursie. 

Prawdopodobieństwo, że Twoi klienci będą mieli wtedy trwały sukces jest niskie.

 Prawdopodobieństwo, że będziesz mieć satysfakcję z tej pracy jest jeszcze niższe. 

Tylko proszę nie mów wtedy, że hipnoterapia nie działa. 

Przyznaj, że nie umiesz wystarczająco dużo i się naucz lub przestań zajmować się hipnoterapią.


  Możesz też w inny sposób spaprać proces. 

Możesz nagadać klientowi, że jego sukces jest Twoją zasługą i uzależnić go od Twojego wsparcia. 

Musisz jednak wiedzieć, że wtedy tak naprawdę sabotujesz jego sukces. 

Co więc zrobić, aby klient zrozumiał, że sukces jest jego zasługą (tak naprawdę jest waszą wspólną, ale nie mów tego klientowi) i właśnie dlatego efekty procesu mogą z nim zostać na zawsze?

 Do tego celu używamy wspomnianych wcześniej ekranów. 

Jest to proces, w którym klient uświadamia sobie zasoby jakie pomogły mu w osiągnięciu sukcesu, np.klient długo się wahał czy zdecydować się na hipnoterapię i w końcu podjął właściwą decyzję.

 Jego zasobem może być podejmowanie decyzji, które mają go doprowadzić do celu. Jego zasobem może być determinacja w osiąganiu sukcesów. Jego zasobem może być podejmowanie odpowiedzialności za swoje życie. 

Zwróć proszę uwagę, że klient miał te zasoby zanim zgłosił się na hipnoterapię. 

Teraz wystarczy mu to uświadomić słowami "nic w tym procesie nie dostałaś/eś ode mnie. Wszystkie te zasoby od dawna były w Tobie. Dlatego zupełnie naturalnym jest fakt, że efekty procesu hipnoterapeutycznego mogą z Tobą zostać na zawsze".

Ty masz to rozumieć jako "dałem/am Ci prezent - rzetelny proces hipnoterapeutyczny to, że go przyjąłeś i zaimplementowałeś/aś w swoim życiu jest Twoją zasługą" 

Oczywiście to, czy proces był rzeczywiście profesjonalny czy też był pustym rzucaniem sugestii jest Twoją odpowiedzialnością. To czy klient go przyjął jest jego zasługą.



Narzędzie hipnoterapeutyczne: Dysocjacja i asocjacja

Jakże często dotykają nas życiowe problemy (lub sukcesy) i mamy skłonność do myślenia, że to pech (lub szczęście) nie zauważając naszych działań, które doprowadziły do takich rezultatów.

 Twoi przyszli klienci też tak mają. 

Co warto wtedy zrobić? 

Na samym początku zdysocjować ich od tej sytuacji, wtedy uspokajają się ich emocje. Gdy z dystansu mogą się przyjrzeć sytuacji i zobaczyć swoją w tym rolę z łatwością są w stanie zmienić swoje zachowanie. 

Tworzymy wtedy pożądane w danej sytuacji zachowanie i asocjujemy klienta z takimi działaniami.

 Przykład? 

Często słyszę, że przyczyną nadwagi są geny, słaby metabolizm, insulinooporność i hashimoto, a tak w ogóle to mama tłusto gotuje. 

Jednak przyczyną słabego metabolizmu jest niezliczona ilość głodówek i głupich diet. 

Przyczyną insulinooporności jest siedzący tryb życia i słabe nawyki żywieniowe. 

Hashimoto to choroba psychosomatyczna, a to że mama tłusto gotuje nie zwalnia mnie z obowiązku dołożenia więcej warzyw do posiłku. Jestem przecież dorosła! 


Ja ten proces często wykorzystuję w celu neutralizacji przekonania, że jedzenie to przyjemność, sposób na trudny dzień, gdy szef nakrzyczał i aby świętować awans. 

To, że w reklamie powiedzieli mi "Mierci, tak podziękuję Ci" nie znaczy, że muszę przyjąć kupowanie czekoladek jako najlepszy sposób by okazać wdzięczność. 

To, że w reklamie powiedzieli mi "Czas na przerwę, czas na Kit-Ket" nie znaczy, że nie mogę w czasie przerwy wyjść na dwór i wystawić twarz do słońca. 

To, że Briget Jones zawsze pożerała pudełko lodów gdy spotykała ją życiowa przykrość nie znaczy, że ja muszę w taki sam dziwny sposób jeszcze bardziej pogarszać swoje życiowe problemy. 

To, że mama mówiła "będziesz grzeczna to dostaniesz cukiereczka" nie znaczy, że muszę być grzeczna, ani tym bardziej, że muszę się nagradzać cukiereczkiem. 

Jednak właśnie takie doświadczenia sprawiają, że klienci często mają przekonanie, że jedzenie to przyjemność. 

Gdy klient mówi; "Kamila, nie potrafię przestać jeść słodyczy

pytam: "czy słodycze kojarzą Ci się z czymś przyjemnym? Jeśli tak to w skali od 1 do 10 na ile?

Klient zwykle mówi, że między 8 a 10. 

Wtedy robię ten proces.

 Gdy potem pytam o skalę okazuje się, że jedzenie słodyczy uważane jest za przyjemne w skali od 0 do 3 


Inny przykład? 

Przychodzi klientka i mówi; "wisi nade mną fatum, wszyscy faceci których spotykam okazują się toksykami

Zaczynamy wtedy badać jej przekonania i doświadczenia (najczęściej te pochodzące z domu rodzinnego) na temat związku, bliskości, relacji i mężczyzn. 

Zazwyczaj okazuje się, że nie wszyscy faceci są toksykami. Część może i tak, jednak statystycznie jest tylu samo toksyków co całkiem fajnych facetów. 

Problem w tym, że swoim zachowaniem ta kobieta przyciągała toksyków. Wchodziła w rolę ratownika, kata lub ofiary. 

Tak naprawdę wybrała toksyka zanim się dowiedziała, że to toksyk :) 

Gdy zobaczy to w pełnej okazałości zmieni swoje zachowanie. 

Wtedy ma szansę na bezpieczną relację z fajnym mężczyzną. 


Kolejny przykład? 

Przychodzi mężczyzna i mówi: "trzeci raz w tym roku zwolnili mnie z pracy. Każdy szef to świnia

I znowu gdy badamy przekonania, doświadczenia i emocje to okazuje się, że ten klient nienawidzi bycia programistą / lekarzem / prawnikiem . Spóźnia się do pracy, przedłuża przerwy kawowe, nie przykłada się do obowiązków, do klientów zwraca się pretensjonalnie. 

Nic dziwnego, że zwolnili go z pracy, jednak nie wydarzyło się to dlatego, że "każdy szef to świnia".

 Taki mężczyzna ma wtedy możliwość do refleksji i pochylenia się nad tym jaki zawód sprawiałby mu radość. W którą stronę woła go serce. Kiedy miałby ochotę przyjść nawet wcześniej do pracy.

 Ma możliwość wzięcia odpowiedzialności za swoje życie. 

Gdy to się wydarzy to na pewno będzie szczęśliwszy, a w przyszłości pewnie stworzy dochodowy biznes. 


Takich przykładów jest wiele. 

A Ty możesz stać się katalizatorem pięknych zmian w świecie. 

Więc jeśli nie masz satysfakcji z dotychczasowej pracy, woła Cię chęć pomocy innym, woła Cię misja to pomyśl nad tym szkoleniem i zostaniem hipnoterapeutą/ką

ZJAZD 7 

 STACJONARNIE W WARSZAWIE 14 i 15 i 16 LISTOPAD 2025   




Praca z ciałem - Body Worki, TREE 

Czasami okazuje się, że emocje kotwiczą się gdzieś w ciele (może znasz uczucie nawracającej "guli" w gardle?). 

Często jest tak, że reakcje stresowe tradycyjni psychoterapeuci tylko obgadują, mentalizują lub racjonalizują. 

Często dochodzi wtedy do powstawania zaburzeń na tle psychosomatycznym np.nadwaga. 

Czyli jakaś emocja utkwiła sobie w ciele i daje o sobie znać w postaci tego co widzimy / doświadczamy fizycznie. 

Warto wtedy zadbać o pracę terapeutyczną na poziomie ciała. 

Wykrzyczeć niewypowiedziane. 

Wypłakać nieutulone. 

Wytrząść zamrożone. 

Poruszyć i uwolnić. 

Takich procesów doświadczysz na ostatnim zjeździe i nauczysz się je przeprowadzać w bezpieczny sposób dla klienta. Jednak to co w tych procesach jest postawą to integracja.


Praca z traumą (jak nie doprowadzić do retraumatyzacji) 

Zapewne domyślasz się, że wiele z procesów jakie w przyszłości przeprowadzisz opierać się będzie o pracę z traumą - trudne doświadczenia z dzieciństwa, nadużycia, przemoc, ośmieszanie, krytykowanie, opuszczenie, odrzucenie... Tak, praca z takimi tematami stanie się Twoją codziennością. Być może Cię to przeraża. Dalego nauczę Cię jak z tym tematem pracować w stabilności psychicznej dla siebie i łagodności dla klienta.

Wiele osób nieprofesjonalnie zajmujących się pomocą psychologiczną doprowadza do retraumatyzacji (sama tego doświadczyłam). 

Może do niej dojść najczęściej w pracy z ciałem lub w regresji hipnotycznej. 

Na tym zjeździe nauczymy się jak integrować prowadzone procesy. 

Pamiętaj o tym, że Twój klient ma zawsze po sesji z Tobą wyjść w lepszym stanie niż przyszedł.

 Proces, który prowadzisz musi zostać zintegrowany. 

Tak, to prawda - czasami ten proces będzie bolesny. 

Jednak na zakończenie sesji, Twój klient ma myśleć "warto było, czuję się lepiej" a Ty masz mieć uczucie, że wiesz co robisz, dlaczego to robisz i pewność, że "dowieziesz" klienta do bezpiecznego portu nawet jeśli będzie trzeba płynąć przez burzę. 

Przypomina mi się tutaj metafora wizyty u dentysty. 

Klient ma dwa wyjścia - albo przejdzie przez ten proces i ząb przestanie go boleć, albo będzie się z nim męczył do końca życia. 

Ty też masz dwa wyjścia, albo wyrwiesz zęba (i zrobisz to możliwie szybko i bezboleśnie) albo się wystraszysz. 

Jednak zakładam, że pod koniec 7 zjazdu już na tyle będziesz czuć się pewnie, że z odwagą i zaufaniem do siebie i swojego doświadczenia będziesz wyrywać wszelkie trucizny, czerpiąc z tego satysfakcję. 

No i pamiętaj, żeby wyrywać tylko naprawdę chore zęby. 

Bo będą też takie które wystarczy wyczyścić. 

Tego, którego zęba wyrwać, a którego wyczyścić też się nauczysz.


Praca w głębokim transie hipnotycznym. 

Zapewne nie możesz się doczekać całkowitego stanu transu hipnotycznego.  

Totalnego odpuszczenia. 

Pełnego rozluźnienia... do tego stopnia, że nie będziesz mógł/a mówić. 

Wszystkie napięcia w żuchwie i szczęce (obszary ciała, które najczęściej w ciagu dnia napinasz zaciskając zęby) puszczą. 

Będziesz tak rozluźniony/a , że obszar Broca (część mózgu odpowiedzialna za komunikację werbalną) pójdzie spać. 

A może czujesz się przerażony/a na myśl, że Twój klient może wejść w tak głęboki trans hipnotyczny? Jak tu wtedy przeprowadzić proces hipnoterapeutyczny?


Praca z ideomotoryką 

Często jest tak, że w tak głęboki trans hipnotyczny celowo będziesz wprowadzać swojego klienta. 

Zrobisz to po to, żeby wywołać komunikację na poziomie ideomotorycznym, czyli na poziomie pozaświadomego ruchu palców. 

W tym procesie ciało klienta powie Ci całą prawdę (tak długo jak długo nie zapytasz o kod pin do jego karty kredytowej) 

Opanowanie tego narzędzia pozwoli Ci na...


Hipnotic Gastric Band 

czyli nauczysz się zakładać hipnotyczną opaskę na żołądek.


 Dodatkowo w czasie tego zjazdu porozmawiamy o :


BHP hipnoterapeuty czyli jak pracować w taki sposób, aby nie pójść z klientem do łóżka :) Oj Ty... widzę Twoje myśli, nieładnie... Chodzi mi o to, że jeśli nie zastosujesz BHP hipnoterapeuty to gdy położysz się do łóżka zaczniesz rozmyślać "czy dobrze zrobiłem/am ten proces" , "co poszło nie tak", "co powinno być inaczej", "jak on/ona się teraz czuje" czyli pójdziesz z klientem do łóżka. 
Umówmy się, że to normalne, znaczy po prostu, że podchodzisz do tematu poważnie. 
Nie możesz jednak pozwolić na to, aby Twoja praca zdominowała Twoje życie. 
Nie może się pojawić "koniec seksu" lub wieczornego relaksu bo teraz rozdrapujesz sobie rany Twojego klienta. 
Dlatego dostaniesz konkretne narzędzia, które pozwolą Ci oddzielić rolę empatycznego i zaangażowanego hipnoterapety/ki od pokrzykującej na dzieci mamy / sfochowanej żony / wycofanego męża. 
Chodzi o to, żebyś w czasie szkolenia się zmienił/a (bo ćwicząc te wszystkie procesy zmienisz się choćbyś tego nie chciał/a) ale pozostał/a sobą.

Przeniesienie, przeciwprzeniesienie 
Tak, to też może się pojawić. 
Może się zdarzyć klient, który Cię strigeruje. 
Będziesz doświadczał jego/jej emocji jak swoich własnych. 
Albo będziesz czuć do niego/niej emocje jakie kiedyś wyzwolił w Tobie Twój młodszy brat gdy rozwalił wieżę jaką z ogromnym mozołem budowałeś/aś.
I to jest moment w którym musisz zrobić dwie rzeczy. 
Po pierwsze włączyć uważność na to żeby poprzez terapeutyzowanie klienta nie próbować terapeutyzować siebie. 
Po drugie, gdy pojawi się taka trudna emocja natychmiast zgłosić się na superwizję/mentoring i to obgadać. 
To znaczy, że coś w Tobie jeszcze domaga się uwagi. Zaopiekujemy się tym. 
Ps. Ja sama często płaczę na sesjach moich klientów. Jednak nie są to łzy "o jejku, jaka biedna dziewczynka. Jak bardzo jej współczuję (czyli współodczuwam)" ale łzy wdzięczności, że podjęłam się takiego zawodu, który zmienia życie

Wypalenie 
Być może trudno Ci w to uwierzyć, ale sama przez to przeszłam. 
Opowiem Ci na własnym doświadczeniu jak zarządzić swoją pracą, aby nie popełnić moich błędów.

Egzamin 

będzie praktyczny i składać się będzie z trzech części: 

1. Opowiem Ci wymyślony case study i poproszę o informacje w jaki sposób przeprowadził/a byś taki proces. 

2. Nagranie - opowiesz do kamery o swoim hipnoterapeutycznym doświadczeniu. Wiem, że dasz radę. Nie zamierzasz chyba próbować zmieniać życia innych ludzi bojąc się swojej twarzy w kamerze? 

3.Proces na innym uczestniku - inny uczestnik Akademii opowie Ci o swoim problemie, a Ty przeprowadzisz dla niego proces od A do Z. 


Na koniec dostaniesz feadback ode mnie i innych uczestników.


Bez względu na wynik egzaminu otrzymasz : Certyfikat ukończenia Akademii 

Jeśli pozytywnie zdasz egzamin otrzymasz:  Certyfikat Hipnoterapeuty 

Jeśli wykażesz się odpowiednią wiedzą merytoryczną oraz empatią i zaangażowaniem otrzymasz:  Certyfikat Hipnodietetyka i zaproszę Cię do dalszej współpracy w ramach Akademii Hipnodietetyki.

ZJAZD 7 

 STACJONARNIE W WARSZAWIE 14 i 15 i 16 LISTOPAD 2025   


Praca z ciałem - Body Worki, TREE 

Czasami okazuje się, że emocje kotwiczą się gdzieś w ciele (może znasz uczucie nawracającej "guli" w gardle?). 

Często jest tak, że reakcje stresowe tradycyjni psychoterapeuci tylko obgadują, mentalizują lub racjonalizują. 

Często dochodzi wtedy do powstawania zaburzeń na tle psychosomatycznym np.nadwaga. 

Czyli jakaś emocja utkwiła sobie w ciele i daje o sobie znać w postaci tego co widzimy / doświadczamy fizycznie. 

Warto wtedy zadbać o pracę terapeutyczną na poziomie ciała. 

Wykrzyczeć niewypowiedziane. 

Wypłakać nieutulone. 

Wytrząść zamrożone. 

Poruszyć i uwolnić. 

Takich procesów doświadczysz na ostatnim zjeździe i nauczysz się je przeprowadzać w bezpieczny sposób dla klienta. Jednak to co w tych procesach jest postawą to integracja.


Praca z traumą (jak nie doprowadzić do retraumatyzacji) 

Zapewne domyślasz się, że wiele z procesów jakie w przyszłości przeprowadzisz opierać się będzie o pracę z traumą - trudne doświadczenia z dzieciństwa, nadużycia, przemoc, ośmieszanie, krytykowanie, opuszczenie, odrzucenie... Tak, praca z takimi tematami stanie się Twoją codziennością. Być może Cię to przeraża. Dalego nauczę Cię jak z tym tematem pracować w stabilności psychicznej dla siebie i łagodności dla klienta.

Wiele osób nieprofesjonalnie zajmujących się pomocą psychologiczną doprowadza do retraumatyzacji (sama tego doświadczyłam). 

Może do niej dojść najczęściej w pracy z ciałem lub w regresji hipnotycznej. 

Na tym zjeździe nauczymy się jak integrować prowadzone procesy. 

Pamiętaj o tym, że Twój klient ma zawsze po sesji z Tobą wyjść w lepszym stanie niż przyszedł.

 Proces, który prowadzisz musi zostać zintegrowany. 

Tak, to prawda - czasami ten proces będzie bolesny. 

Jednak na zakończenie sesji, Twój klient ma myśleć "warto było, czuję się lepiej" a Ty masz mieć uczucie, że wiesz co robisz, dlaczego to robisz i pewność, że "dowieziesz" klienta do bezpiecznego portu nawet jeśli będzie trzeba płynąć przez burzę. 

Przypomina mi się tutaj metafora wizyty u dentysty. 

Klient ma dwa wyjścia - albo przejdzie przez ten proces i ząb przestanie go boleć, albo będzie się z nim męczył do końca życia. 

Ty też masz dwa wyjścia, albo wyrwiesz zęba (i zrobisz to możliwie szybko i bezboleśnie) albo się wystraszysz. 

Jednak zakładam, że pod koniec 7 zjazdu już na tyle będziesz czuć się pewnie, że z odwagą i zaufaniem do siebie i swojego doświadczenia będziesz wyrywać wszelkie trucizny, czerpiąc z tego satysfakcję. 

No i pamiętaj, żeby wyrywać tylko naprawdę chore zęby. 

Bo będą też takie które wystarczy wyczyścić. 

Tego, którego zęba wyrwać, a którego wyczyścić też się nauczysz.


Praca w głębokim transie hipnotycznym. 

Zapewne nie możesz się doczekać całkowitego stanu transu hipnotycznego.  

Totalnego odpuszczenia. 

Pełnego rozluźnienia... do tego stopnia, że nie będziesz mógł/a mówić. 

Wszystkie napięcia w żuchwie i szczęce (obszary ciała, które najczęściej w ciągu dnia napinasz zaciskając zęby) puszczą. 

Będziesz tak rozluźniony/a , że obszar Broca (część mózgu odpowiedzialna za komunikację werbalną) pójdzie spać. 

A może czujesz się przerażony/a na myśl, że Twój klient może wejść w tak głęboki trans hipnotyczny? Jak tu wtedy przeprowadzić proces hipnoterapeutyczny?


Praca z ideomotoryką 

Często jest tak, że w tak głęboki trans hipnotyczny celowo będziesz wprowadzać swojego klienta. 

Zrobisz to po to, żeby wywołać komunikację na poziomie ideomotorycznym, czyli na poziomie pozaświadomego ruchu palców. 

W tym procesie ciało klienta powie Ci całą prawdę (tak długo jak długo nie zapytasz o kod pin do jego karty kredytowej) 

Opanowanie tego narzędzia pozwoli Ci na...


Hipnotic Gastric Band 

czyli nauczysz się zakładać hipnotyczną opaskę na żołądek.


 Dodatkowo w czasie tego zjazdu porozmawiamy o :


BHP hipnoterapeuty czyli jak pracować w taki sposób, aby nie pójść z klientem do łóżka :) Oj Ty... widzę Twoje myśli, nieładnie... Chodzi mi o to, że jeśli nie zastosujesz BHP hipnoterapeuty to gdy położysz się do łóżka zaczniesz rozmyślać "czy dobrze zrobiłem/am ten proces" , "co poszło nie tak", "co powinno być inaczej", "jak on/ona się teraz czuje" czyli pójdziesz z klientem do łóżka. 
Umówmy się, że to normalne, znaczy po prostu, że podchodzisz do tematu poważnie. 
Nie możesz jednak pozwolić na to, aby Twoja praca zdominowała Twoje życie. 
Nie może się pojawić "koniec seksu" lub wieczornego relaksu bo teraz rozdrapujesz sobie rany Twojego klienta. 
Dlatego dostaniesz konkretne narzędzia, które pozwolą Ci oddzielić rolę empatycznego i zaangażowanego hipnoterapeuty/ki od pokrzykującej na dzieci mamy / sfochowanej żony / wycofanego męża. 
Chodzi o to, żebyś w czasie szkolenia się zmienił/a (bo ćwicząc te wszystkie procesy zmienisz się choćbyś tego nie chciał/a) ale pozostał/a sobą.

Przeniesienie, przeciwprzeniesienie 
Tak, to też może się pojawić. 
Może się zdarzyć klient, który Cię strigeruje. 
Będziesz doświadczał jego/jej emocji jak swoich własnych. 
Albo będziesz czuć do niego/niej emocje jakie kiedyś wyzwolił w Tobie Twój młodszy brat gdy rozwalił wieżę jaką z ogromnym mozołem budowałeś/aś.
I to jest moment w którym musisz zrobić dwie rzeczy. 
Po pierwsze włączyć uważność na to żeby poprzez terapeutyzowanie klienta nie próbować terapeutyzować siebie. 
Po drugie, gdy pojawi się taka trudna emocja natychmiast zgłosić się na superwizję/mentoring i to obgadać. 
To znaczy, że coś w Tobie jeszcze domaga się uwagi. Zaopiekujemy się tym. 
Ps. Ja sama często płaczę na sesjach moich klientów. Jednak nie są to łzy "o jejku, jaka biedna dziewczynka. Jak bardzo jej współczuję (czyli współodczuwam)" ale łzy wdzięczności, że podjęłam się takiego zawodu, który zmienia życie

Wypalenie 
Być może trudno Ci w to uwierzyć, ale sama przez to przeszłam. 
Opowiem Ci na własnym doświadczeniu jak zarządzić swoją pracą, aby nie popełnić moich błędów.

Egzamin 

będzie praktyczny i składać się będzie z trzech części: 

1. Opowiem Ci wymyślony case study i poproszę o informacje w jaki sposób przeprowadził/a byś taki proces. 

2. Nagranie - opowiesz do kamery o swoim hipnoterapeutycznym doświadczeniu. Wiem, że dasz radę. Nie zamierzasz chyba próbować zmieniać życia innych ludzi bojąc się swojej twarzy w kamerze? 

3.Proces na innym uczestniku - inny uczestnik Akademii opowie Ci o swoim problemie, a Ty przeprowadzisz dla niego proces od A do Z. 


Na koniec dostaniesz feadback ode mnie i innych uczestników.


Bez względu na wynik egzaminu otrzymasz : Certyfikat ukończenia Akademii 

Jeśli pozytywnie zdasz egzamin otrzymasz:  Certyfikat Hipnoterapeuty 

Jeśli wykażesz się odpowiednią wiedzą merytoryczną oraz empatią i zaangażowaniem otrzymasz:  Certyfikat Hipnodietetyka i zaproszę Cię do dalszej współpracy w ramach Akademii Hipnodietetyki.

Kalendarz zjazdów może ulec zmianie*

DLACZEGO WARTO PRACOWAĆ JAKO HIPNOTERAPEUTA?

Pojawiły się pytania?


Umów się na konsultację 

Pojawiły się pytania?


Umów się na konsultację 

INWESTYCJA W SZKOLENIE

Do końca stycznia - 14 500 / raty od 385zł

Do końca lutego - 15 500 / raty od 411zł

Do końca marca - 17 000 / raty od 450zł


ŚREDNIA STAWKA ZA SESJĘ WYNOSI ok 600zł / SESJA.  

NAJLEPSI NA RYNKU PROWADZĄ NAWET 4 SESJE DZIENNIE. 

MOŻESZ ZACZĄĆ ZARABIAĆ JUŻ PO PIERWSZYM ZJEŹDZIE. 

RYNEK NA USŁUGI POMOCOWE STALE ROŚNIE, A DOBRYCH SPECJALISTÓW BRAKUJE. 

W KRAJACH ZACHODU HIPNOTERAPIA JUŻ OD DAWNA WYPIERA TRADYCYJĄ PSYCHOTERAPIĘ .

NAJLEPSI SPECJALIŚCI W ZAKRESIE PSYCHOTERAPII ZMIENIAJĄ NARZĘDZIA PRACY NA TECHNIKI WYOBRAŻENIOWE (HIPNOTERAPIĘ) .

ISTNIEJE SPORA SZANSA, ŻE ZANIM SKOŃCZYSZ SZKOLENIE ZWRÓCI CI SIĘ TA INWESTYCJA.


INWESTYCJA W SZKOLENIE

Do końca stycznia - 14 500 / raty od 385zł

Do końca lutego - 15 500 / raty od 411zł

Do końca marca - 17 000 / raty od 450zł


ŚREDNIA STAWKA WYNOSI ok 600zł / SESJA. 

NAJLEPSI NA RYNKU PROWADZĄ NAWET 4 SESJE DZIENNIE. 

MOŻESZ ZACZĄĆ ZARABIAĆ JUŻ PO PIERWSZYM ZJEŹDZIE. 

RYNEK NA USŁUGI POMOCOWE STALE ROŚNIE, A DOBRYCH SPECJALISTÓW BRAKUJE. 

W KRAJACH ZACHODU HIPNOTERAPIA JUŻ OD DAWNA WYPIERA TRADYCYJĄ PSYCHOTERAPIĘ .

NAJLEPSI SPECJALIŚCI W ZAKRESIE PSYCHOTERAPII ZMIENIAJĄ NARZĘDZIA PRACY NA TECHNIKI WYOBRAŻENIOWE (HIPNOTERAPIĘ) .

ISTNIEJE SPORA SZANSA, ŻE ZANIM SKOŃCZYSZ SZKOLENIE ZWRÓCI CI SIĘ TA INWESTYCJA.


KIM JESTEM, ŻE CI TO WSZYTSKO OBIECUJĘ?



KIM JESTEM, 

ŻE CI TO WSZYTSKO OBIECUJĘ?









ABSOLWENTKĄ 

PROFESJONALNEJ SZKOŁY HIPNOTERAPII


UZYSKAŁAM AKREDYTACJĘ W 

EUROPEAN ASSOCIATION OF HIPNOZIS

HIPNOTERAPEUTKĄ II STOPNIA


UZYSKAŁAM AKREDYTACJĘ INTERNACIONAL HIPNOTHERPAY ASSOCIATION

POSIADAM I STOPIEŃ W 

TERAPII SKONCENTROWANEJ NA ROZWIĄZANIACH


AKREDYTACJA INTEGRI TSR

ABSOLWENTKĄ 

PROFESJONALNEJ SZKOŁY HIPNOTERAPII

UZYSKAŁAM AKREDYTACJĘ W 

EUROPEAN ASSOCIATION OF HIPNOZIS


HIPNOTERAPEUTKĄ 

II STOPNIA

UZYSKAŁAM AKREDYTACJĘ INTERNACIONAL HIPNOTHERPAY ASSOCIATION

POSIADAM I STOPIEŃ W 

TERAPII SKONCENTROWANEJ NA ROZWIĄZANIACH

AKREDYTACJA INTEGRI TSR

HIPNOTERAPEUTKĄ 

METODY HIPNOTIC GASTRIC BAND


AKREDYTACJA W CTAA 

 COMPLEMENTARY THERAPIST ACCREDIETION ASSOCIATION

HIPNOTERAPEUTKĄ 

METODY HIPNOTIC GASTRIC BAND

AKREDYTACJA W CTAA 

 COMPLEMENTARY THERAPIST ACCREDIETION ASSOCIATION

PSYCHODIETETYCZKĄ


AKREDYTACJA W 

AKADEMI DIETETYCZNIE POPRAWNEJ

Z WYKSZTAŁCENIA JESTEM TERAPEUTKĄ UZALEŻNIEŃ

I W SWOJEJ DŁUGIEJ KARIERZE BYŁAM NA WIELU INNYCH SZKOLENIACH W WIELU RÓŻNYCH NURTACH. 

HIPNOTERAPIA JEST NAJSKUTECZNIEJSZA

PSYCHODIETETYCZKĄ

AKREDYTACJA W 

AKADEMI DIETETYCZNIE POPRAWNEJ

Z WYKSZTAŁCENIA JESTEM TERAPEUTKĄ UZALEŻNIEŃ

I W SWOJEJ DŁUGIEJ KARIERZE BYŁAM NA WIELU INNYCH SZKOLENIACH W WIELU RÓŻNYCH NURTACH. 

HIPNOTERAPIA JEST NAJSKUTECZNIEJSZA

CO PO SZKOLENIU?

Osoby, które otrzymały Certyfikat Hipnodietetyka będą mogły podjąć współpracę w ramach Akademii Hipnodietetyki

Wspólpraca obejmuje:

  •  Organizacja kalendarza sesji
  • Narzędzia i wsparcie techniczne
  • Reklama i budowanie marki 
  • Dostęp do istniejących kursów i nagrań hipnotycznych 
  • Superwizję i mentoring

CO PO SZKOLENIU?

Osoby, które otrzymały Certyfikat Hipnodietetyka będą mogły podjąć współpracę w ramach Akademii Hipnodietetyki

Wspólpraca obejmuje:

  •  Organizacja kalendarza sesji
  • Narzędzia i wsparcie techniczne
  • Reklama i budowanie marki 
  • Dostęp do istniejących kursów i nagrań hipnotycznych 
  • Superwizję i mentoring

DLA KOGO JEST TO SZKOLENIE?

Chcesz pomagać innym i mieć poczucie realizacji czegoś większego?

Potrzebujesz merytoryki i profesjonalizmu? 

Chcesz zmienić zawód? 

Chcesz stworzyć dodatkowe źródło dochodu? 

Chcesz pracować w gabinecie lub on-line? 

Chcesz samodzielnie decydować ile godzin pracujesz?

Chcesz codziennie otrzymywac takie wiadomości?

DLA KOGO JEST TO SZKOLENIE?

Chcesz pomagać innym i mieć poczucie realizacji czegoś większego?

Potrzebujesz merytoryki i profesjonalizmu? 

Chcesz zmienić zawód? 

Chcesz stworzyć dodatkowe źródło dochodu? 

Chcesz pracować w gabinecie lub on-line? 

Chcesz samodzielnie decydować ile godzin pracujesz?

Chcesz codziennie otrzymywać takie wiadomości?




 







 


 






 

 





Chcesz zostać HIPNOdietetykiem HIPNOterapeutą?


Umów się na konsultację 

Chcesz zostać

HIPNOterapeutą? HIPNOdietetykiem?


Umów się na konsultację